Sport.pl

Rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. Ginęli tam poznańscy sportowcy

70. rocznica wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz to wspomnienie największego koszmaru, jaki ludzie zgotowali ludziom, i to na ziemiach polskich. Ten koszmar kosztował życie wielu sportowców, także z Poznania
Najbardziej znani z nich to Józef Noji, Marian Einbacher i Adam Knioła.

Marian Einbacher

Okazał się piłkarzem niezwykle ważnym w dziejach wielkopolskiego futbolu. To on bowiem był pierwszym zawodnikiem w regionie, którego powołano do reprezentacji Polski. Zagrał w historycznym spotkaniu z Węgrami, którym 18 grudnia 1921 roku w Budapeszcie rozpoczęły się międzynarodowe starty zespołu w biało-czerwonych barwach.

"Wkraczając na boisko byłem oszołomiony ogromem dwupiętrowych trybun, okalających wspaniałą arenę. Zniknęliśmy w podziemiach olbrzymich trybun i po otrzymaniu nieodzownych w takim wypadku instrukcyj od naszego kierownictwa, ażeby przedewszystkiem wydać wszystko z siebie, grać fair itd., opuściliśmy w różnych nastrojach szatnię, by się znaleźć wkrótce na boisku. () Nie mogę o sobie powiedzieć, że mnie renomowany przeciwnik speszył; przeciwnie, tremy nie miałem i pozatem czułem się fizycznie doskonale. Na boisku zgromadziło się 18000 widzów. Jak na Budapeszt, nie zbyt imponująca liczba" - wspominał zawodnik w materiale cytowanym przez stronę internetową Warty Poznań. [pisownia oryginalna]

Marian Einbacher był przez całą karierę zawodnikiem Warty Poznań. Grał w jej ataku, jednak zanim ruszyła polska liga, do 1925 roku. Wtedy to przerwał karierę z powodu kontuzji - dzisiaj pewnie nie stanowiłaby ona problemu dla sztabów medycznych, wtedy oznaczała złamanie kariery piłkarza o reprezentacyjnych szansach. Marian Einbacher miał wówczas zaledwie 25 lat.

Do Auschwitz trafił na początku 1943 roku. 12 stycznia trafił do komory gazowej.

Adam Knioła

Legendarny przedwojenny piłkarz Warty Poznań grał w ataku do 1934 roku. Strzelił aż 56 bramek w 111 spotkaniach, co oznacza, że trafiał średnio w co drugim spotkaniu. W reprezentacji Polski zagrał dwukrotnie - a debiutował w Poznaniu, w październiku 1931 roku przeciwko Jugosławii. Był to debiut kapitalny, bo Adam Knioła zdobył aż dwa gole. Do dzisiaj to wynik, którego wielu debiutantów w polskich barwach może mu pozazdrościć. Polacy pokonali Jugosławię 6:3 w obecności 15 tysięcy kibiców. W polskim zespole zagrał też inny warciarz, bramkarz Marian Fontowicz. Po czterech latach Adam Knioła zagrał jeszcze przeciwko Łotwie w Łodzi.

Pochodził spod Kościana, ze wsi Lubiń, w której w czasie wojny Niemcy urządzili ośrodek szkoleniowy oddziałów Hitlerjugend. Gdy wybuchła wojna, miał 28 lat. Reprezentował już wtedy barwy Warszawianki. Trafił do obozu i w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, 26 grudnia 1942 roku, został zagazowany w komorze Auschwitz.

Józef Noji

Historię tego niezwykłego biegacza z małej wioski Pęckowo w Puszczy Noteckiej przedstawiliśmy niedawno w obszernym materiale "Był sobie Poznań!". Zawodnika widać bowiem w najnowszym filmie Angeliny Jolie "Niezłomny", gdy startował na igrzyskach olimpijskich w Berlinie w 1936 roku w biegu na 5 km i zajął piąte miejsce. Tutaj można przeczytać tekst poświęcony Józefowi Noji.

Józef Noji trafił do Auschwitz po tym, jak aresztowano go za nieudaną próbę konspirowania. Chciał w ten sposób raz jeszcze iść w ślady Janusza Kusocińskiego, rozstrzelanego w 1940 roku w Palmirach. W obozie też włączył się do konspiracji. Przemycał grypsy i z takim właśnie grypsem został przyłapany przez Niemców. Trafił na blok śmierci, gdzie strzelono mu w tył głowy - 15 lutego 1943 roku.

Arpad Weisz i inni

Wśród więźniów Auschwitz nie brakowało sportowców. Bodaj najsłynniejszym piłkarzem był Węgier Arpad Weisz - zawodnik światowego formatu, pochodzenia żydowskiego. Grał na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 1924 roku, występował w barwach Interu Mediolan (wtedy nazywał się on Ambrosiana) i w innych klubach włoskich i holenderskich. Był legendą europejskiej piłki. Aresztowany i wywieziony do Auschwitz wraz z innymi węgierskimi Żydami, zginął w komorze gazowej 31 stycznia 1944 roku.

Miał mniej szczęścia niż inny znakomity piłkarz, Austriak Ignaz Feldmann, którego od śmierci w komorze gazowej uratował jeden z SS-manów. Okazał się nim były gracz Austrii Wiedeń, który zapamiętał Ignaza Feldmanna z czasów gry jego zespołu przeciwko żydowskiej drużynie Hakoah Wiedeń. Rozpoznał go i wyciągnął z kolejki do komory.

W komorach Auschwitz śmierć ponosili inni piłkarze np. Ajaxu Amsterdam, w tym Eddy Hamel.

W Auschwitz zginął także Michał Frank, którego Polacy zapamiętali z pamiętnej relacji radiowej meczu Polska - Brazylia w Strasburgu podczas mundialu 1938 roku. Komentował bramki Ernesta Wilimowskiego i gracza Warty Poznań Fryca Scherfke.

Więcej o: