Warta Poznań zagra w III lidze albo nigdzie

Tylko do 3 lipca Warta Poznań ma czas na zgłoszenie się do rozgrywek piłkarskich. Jest szansa, że w nowym sezonie zagra w III lidze, ale i groźba, że pozostanie bez drużyny seniorów.
Warta Poznań jest jednym z siedemnastu klubów, które zdobyły piłkarskie mistrzostwo Polski. Czasy to już wprawdzie odległe, bo "Zieloni" sięgali po tytuły w 1929 i 1947 roku, ale piękna historia to dzisiaj jedna z niewielu rzeczy, którymi może się pochwalić 102-letni klub.

Teraz Warcie Poznań grozi to, że będzie jedynym byłym mistrzem naszego kraju bez zespołu seniorów w rozgrywkach. Z poziomu A klasy podniosły się nawet i zachowały ciągłość tradycji Szombierki Bytom (mistrz z 1980 roku). Nie bierzemy pod uwagę Pogoni Lwów (cztery tytuły przed 1939 rokiem), ale nawet i ona doczekała się w lidze ukraińskiej drużyny, która nawiązuje do tradycji "tamtej" Pogoni.

Kto wie, czy wkrótce nie zaczną się pojawiać nowe "Warty Poznań". Tej obecnej, oryginalnej grozi bowiem całkowity upadek. Zespół utrzymał się wprawdzie w II lidze, ale nie dostał licencji na grę w niej i został automatycznie zdegradowany. Głównym powodem były długi wobec ZUS i skarbówki. "W przyszłym sezonie wystartujemy najpewniej w rozgrywkach IV ligi, skupiając się na szkoleniu młodzieży i rozbudowie infrastruktury klubowej, która w zamyśle ma obniżyć koszty funkcjonowania klubu" - napisała w swoim oświadczeniu prezes sekcji piłkarskiej Warty Izabella Łukomska-Pyżalska.

W ostatnich dniach w środowisku piłkarskim rozeszła się jednak informacja, że Warta Poznań może w ogóle nie przystąpić do rozgrywek ligowych. Wprawdzie w połowie czerwca zgłosiła się do rozgrywek, ale nie poinformowała WZPN, o którą ligę chodzi. Pismo "Zielonych" nie jest więc formalnym wnioskiem licencyjnym, a bez niego klub nie zostanie dopuszczony do gry. Czasu na skompletowanie dokumentów (i spłacenie długów!) jest już niewiele. WZPN czeka na nie tylko do czwartku 3 lipca.

Tylko trochę więcej czasu Warta Poznań ma na zbudowanie nowej drużyny, bo ta, która grała do niedawna w II lidze, właściwie przestała istnieć. - Odebrałem kilka telefonów od byłych piłkarzy Warty, którzy szukają nowych klubów, bo nie wiedzą, co z nimi będzie. Nikt z nimi nie rozmawia - mówi nam anonimowo jeden z trenerów z niższych lig w Wielkopolsce.

W piątek prezes Izabella Łukomska-Pyżalska zamieściła na stronie internetowej Warty lakoniczny komunikat: "Wszystkie osoby, zainteresowane losem piłkarskiej Warty, prosimy jeszcze o kilka dni cierpliwości. Chcemy przedstawić kibicom konkretne i szczegółowe informacje".

Nieoficjalnie wiemy, jaki jest plan na uratowanie Warty Poznań. Zakłada on powrót do współpracy z agencją menedżerską Fabryka Futbolu, która przez kilka sezonów dostarczała piłkarzy klubowi z Drogi Dębińskiej. Teraz Fabryka Futbolu miałaby pomóc Warcie zbudować zespół i przetrwać w sekcji piłkarskiej. Przy okazji na Wildzie miałaby powstać akademia piłkarska. Jej wychowankowie mieliby w przyszłości trafiać do pierwszego zespołu.

Więcej o: