Dramatyczny mecz Warty Poznań w Bytowie. Prowadziła, ale przegrała

W meczu dwóch czołowych drużyn grupy zachodniej II ligi Warta Poznań prowadziła do przerwy z Bytovią w Bytowie, ale w drugiej połowie straciła trzy gole i przegrała 1:3.
Początek spotkania był nieszczęśliwy dla gości z Wielkopolski, bo już w trzeciej minucie z boiska musiał zejść kontuzjowany stoper Łukasz Jasiński. To była kolejna strata dla trenera Marka Kamińskiego, który nie mógł zabrać na Kaszuby dwóch innych obrońców: zawieszonego za kartki Przemysława Kocota i kontuzjowanego Adriana Liberackiego.

Do składu wrócił jednak Dawid Jasiński i to on dał Warcie prowadzenie w 15. minucie. Już dwie minuty później mógł być remis, ale Semir Bukvić obronił strzał z rzutu karnego w wykonaniu Janusza Surdykowskiego.

Zieloni utrzymywali wynik, który dawał im awans na trzecie miejsce w tabeli, aż do 68. minuty. Wówczas to gola dla gospodarzy strzelił Robert Hirsz. Tym razem bramkarz Warty był bez szans, bo piłka po drodze do siatki odbiła się jeszcze od słupka. Minęły kolejne dwie minuty i Bytovia już prowadziła 2:1 po golu Michała Pietronia.

Poznański zespół walczył choćby o punkt, ale w 77. minucie drugą żółtą kartką i w efekcie czerwoną został ukarany Artur Marciniak. Osłabioną Wartę dobił dziesięć minut później Mateusz Michalski i spadkowicz z I ligi doznał czwartej porażki w pięciu ostatnich meczach.

Drutex-Bytovia Bytów - Warta Poznań 3:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Dawid Jasiński (14. minuta), 1:1 Robert Hirsz (68.), 2:1 Michał Pietroń (70.), Mateusz Michalski (87.)

Warta: Bukvić - Marciniak Ż, Ż-Cz (77.), Ngamayama, Ł. Jasiński (3. Onsorge), D. Jasiński - Bartkowiak, Chromiński (70. Scherfchen) - Nowak (79. Pogonowski), Goliński, Gregorek (57. Piceluk) - Rasiak.

Sędziował Grzegorz Pożarowszczyk z Lublina