Z Lecha Poznań przechodzi do Warty Poznań. "Myślę, że spokojnie sobie poradzę"

- Jesienią dobijałem się do drzwi pierwszego zespołu Lecha, który gra przecież w ekstraklasie, dlatego myślę, że spokojnie poradzę sobie w drugoligowej Warcie - mówi Dominik Chromiński, jedyny nowy zawodnik na pierwszym w tym roku treningu zielonych.
Dominik Chromiński ma 20 lat, jest pomocnikiem, tak jak jego ojciec Jacek Chromiński, były piłkarz wielu wielkopolskich klubów, m.in. Sokoła Pniewy i Dyskobolii Grodzisk Wlkp., dla których w latach 90. rozegrał 56 meczów w ekstraklasie. Co ciekawe, do dziś gra w piłkę, mimo że za kilkanaście dni skończy 42 lata. Jesienią strzelił pięć bramek dla Astry Krotoszyn w kaliskiej "okręgówce".

Chromiński junior jest wychowankiem Szóstki Śrem, ale od 2006 roku reprezentował Lecha Poznań: w rozgrywkach juniorskich, w Młodej Ekstraklasie, a pierwszą część tego sezonu - w trzecioligowych rezerwach. Zagrał w jedenastu meczach, strzelił w nich cztery gole. Bywał na treningach drużyny prowadzonej przez Mariusza Rumaka. Pokazał się też w "Kolejorzu" w sparingach z Sokołem Kleczew i Polonią Środa Wlkp. - Raz byłem blisko pierwszego zespołu, raz daleko. Teraz jest już za daleko, by wrócić. Mój czas w Lechu dobiegł końca - mówi Dominik Chromiński po pierwszym treningu w Warcie.

- Szukam klubu na stałe, a nie na wypożyczenie. W Lechu usłyszałem, że mam sobie znaleźć nowego pracodawcę - opowiada zawodnik. W ekipie drugoligowca jest na razie na dziesięciodniowych testach. - Przez ten czas trenerzy mają mnie obserwować. Jeśli dobrze wypadnę, to zostanę na dłużej. Mają podjąć decyzję akurat po sparingu z Lechem - podkreśla Dominik Chromiński. Do derbów Wielkopolski dojdzie 21 stycznia w Jarocinie. Trzy dni wcześniej Warta zagra tam także z Lechią Gdańsk.

Jak mówi kandydat na nowego rozgrywającego zielonych, Warta była jego pierwszym wyborem po odejściu z Lecha. - Już latem się mną interesowała, ale nic nie wyszło z transferu. Zimą okazało się, że Warta nadal mnie chce, dlatego tu jestem. Mam nadzieję, że wszystko dobrze pójdzie - opowiada Dominik Chromiński. Wygląda na pewnego siebie. Mówi też: - Ostatnio grałem w III lidze i wiem, że to inny poziom niż w II lidze, ale mam doświadczenie z Lecha. Jesienią dobijałem się tam do drzwi pierwszego zespołu, który gra przecież w ekstraklasie, dlatego myślę, że spokojnie poradzę sobie w drugoligowej Warcie.

Na razie Dominik Chromiński musi przekonać trenera Marka Kamińskiego do tego, by włączył do zespołu trzeciego typowego ofensywnego pomocnika. Za konkurentów 20-latek ma doświadczonego Michała Golińskiego oraz swojego rówieśnika Mateusza Pogonowskiego. - Wiem, że jest spora konkurencja, ale nie przychodziłbym tutaj, gdybym nie wierzył, że będę grał. Stać mnie na to, by wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie Warty - mówi były lechita.

Więcej o: