Sport.pl

Grzegorz Rasiak: Nie przychodzę do Warty Poznań dla pieniędzy

- Mogę grać w ekstraklasie, mam różne propozycje. Ale jestem na takim etapie w życiu, że teraz bliskość rodziny jest dla mnie najważniejsza - mówi Grzegorz Rasiak, który strzelił dwa gole dla Warty Poznań w zremisowanym 2:2 sparingu z Olimpią Grudziądz.
Dołącz do zabawy w Wygraj Ligę i rywalizuj z innymi prezesami wirtualnych klubów »

Jak ocenia pan swoją grę w tym meczu?

- 45 minut w moim wykonaniu po tym, jak miałem jeden trening z zespołem, a wcześniej ćwiczyłem z synem na trawniku przed domem, było chyba niezłe. Bardziej niż moja gra cieszy mnie to, jak zaprezentował się zespół. Wcześniej tych chłopaków nie widziałem, nie oglądałem poprzednich sparingów, ale z tego, co widzę teraz, materiał jest naprawdę dobry. A moje bramki? No cóż, trochę w moim stylu, po ładnych, technicznych uderzeniach (śmiech).

Ostatni sezon w Lechii Gdańsk pokazał, że mogę grać na wysokim poziomie w ekstraklasie. Ja jednak jestem poznaniakiem, przeszedłem tu wszystkie szczeble kariery, w barwach Warty debiutowałem w seniorach. Stąd właśnie pomysł, by wrócić i pomóc w budowie nowej tożsamości Warty. Na razie sprawy w klubie wyglądają bardzo obiecująco i być może będę częścią przyszłości tego klubu.

Czego potrzeba, by sfinalizować umowę z Wartą?

- Rozmawiałem z prezesem, wiem, na czym stoimy. Wiadomo, że nie przychodzę dla pieniędzy, tylko po to, żeby pomóc młodym chłopakom, tak jak kiedyś ktoś mi pomógł, gdy przyszedłem do Warty. Wtedy, te kilkanaście lat temu, takim człowiekiem był dla mnie Czesław Jakołcewicz. Chcę nauczyć chłopaków ciężkiej pracy i tego, co to znaczy profesjonalizm.

Pozostały zatem tylko formalności?

- Wiele na to wskazuje. No, chyba że w ostatniej chwili zgłosiłby się do mnie Lech, to będę musiał odmówić Warcie (śmiech).

Nie ma pan poczucia, że może pan pograć w piłkę na wyższym poziomie niż w II lidze?

- Pewnie, że bym mógł. Mam propozycje z ekstraklasy, ale nie interesuje mnie gra gdzieś kilkaset kilometrów od Poznania. Mam piękny dom w Śremie, z ładnym ogrodem. Dzieci chodzą do międzynarodowej szkoły. Bliskość rodziny i kilka spraw do załatwienia w Poznaniu są teraz dla mnie najważniejsze.

Więcej o:
Komentarze (3)
Grzegorz Rasiak: Nie przychodzę do Warty Poznań dla pieniędzy
Zaloguj się
  • ttoorroo05

    Oceniono 8 razy -2

    Cala Polska wie ze nie dla pieniedzy,bo Warta to bankrut,a u bankruta diengow niet.

  • jacolmc

    Oceniono 11 razy -7

    miszczu to już nudne jest wymyśl kołku coś innego

  • luis7799

    Oceniono 19 razy -7

    Miszczu.zwykły burak jesteś!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX