Sport.pl

Damsko-męskie gierki Warty Poznań. Czy to jest dobry pomysł?

Piłkarze Warty Poznań umówili się z... najlepszymi kobietami w Polsce. Na nietypowy sparing, który rozegrany zostanie 3 kwietnia w Grodzisku Wlkp., rywalem będzie żeńska reprezentacja kraju. Specjaliści mają wątpliwości, czy to dobry pomysł.
Ten mecz to pomysł prezes Warty Izabelli Łukomskiej-Pyżalskiej, która jest członkiem komisji PZPN ds. piłkarstwa kobiecego. Spotkanie odbędzie się podczas zgrupowania Polek w Grodzisku Wlkp., w środę 3 kwietnia o godz. 17.

- Dziewczyny często grywają z facetami, ale w ostatnich 20 latach spotkania z zespołem z tak wysokiego szczebla rozgrywek męskich nie było. Kluby kobiece grają najczęściej z drużynami juniorskimi, ewentualnie seniorami z A-klasy albo pokazowo z oldbojami - mówi Hanna Urbaniak z Radia Merkury, specjalistka od futbolu kobiecego.

Nowy selekcjoner żeńskiej reprezentacji Polski, Wojciech Basiuk, mówi, że jest zwolennikiem takich damsko-męskich kontaktów futbolowych. - Graliśmy takie mecze, gdy byłem trenerem AZS Wrocław. Z rezerwami Zagłębia Lubin przegraliśmy 0:12, ale kilka miesięcy później mój zespół zagrał w kobiecej Lidze Mistrzów. Były też spotkania z IV - i V-ligowcami. Nie wyglądało to źle, choć dziewczyny oczywiście były w głębokiej defensywie - opowiada.

Na wniosek selekcjonera mecz towarzyski z Wartą Poznań zostanie rozegrany na zmienionych zasadach. - Zagramy tercje po 20 minut. Jesteśmy umówieni na pewne warunki, które ułatwią nam grę. Chodzi przede wszystkim o ograniczenie pojedynków szybkościowych i dryblingów, piłkarze po 1-2 kontaktach z piłką mają ją podawać koledze. Na zwykłych warunkach takie spotkanie faktycznie nie miałoby większego sensu. A aspekt promocyjny jest dla nas ważny - twierdzi Wojciech Basiuk.

Wątpliwości co do takiej formy promocji żeńskiego futbolu ma Hanna Urbaniak. - Jakiś czas temu pierwsza reprezentacja Polski kobiet grała z reprezentacją Polski do lat 17, skończyło się 0:8. Kadra za kadencji Janusza Stępczaka zagrała też w Swarzędzu z seniorami Unii i też przegrała wysoko. Jeśli chodzi o promocję kobiecej piłki, nie jestem więc pewna, czy to taki dobry pomysł. Znam dziewczyny, które jak słyszą, że mają zagrać przeciw mężczyznom, to są chore, bo ci podchodzą do takich spotkań bardzo ambicjonalnie - mówi. - Przy czym to nie jest tak, że kobiety zawsze z mężczyznami przegrywają. W 2011 r. była w Opalenicy czołowa niemiecka drużyna, 1.FFC Frankfurt, ze słynną Birgit Prinz w składzie i pokonała juniorów Energie Cottbus 6:2 - dodaje. Wojciech Basiuk pytany, czy nie boi się, że jego podopieczne zostaną rozgromione, odpowiada: - Ryzyko jest. Delikatnie mówiąc, o zwycięstwo będzie nam trudno. Ale wydaje mi się, że cel promocyjny zostanie osiągnięty, już to, że dzwoni pan w sprawie tego meczu, pokazuje pewne zainteresowanie. Reprezentacje żeńskie z najwyższej półki są poza naszym zasięgiem, nie chcą z nami grać, bo nie jesteśmy atrakcyjnym sparingpartnerem.

Trener Warty Maciej Borowski o meczu z kobietami mówi krótko: - Możliwość gry w Grodzisku na dobrze przygotowanym boisku będzie dla nas miłym przerywnikiem.

Wcześniej, w Wielką Sobotę, poznaniacy zagrają ligowy mecz w Ząbkach z Dolcanem.

Więcej o:
Komentarze (1)
Damsko-męskie gierki Warty Poznań. Czy to jest dobry pomysł?
Zaloguj się
  • walek52

    Oceniono 4 razy -2

    Chore !!! To tak jakby kazać się facetowi boksować z kobietą. Jestem hetero, ale wtym przypadku niech sobie grają kobiety z kobietani, a faceci z facetami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX