To nie Warta Poznań zagra sparing z Nielbą Wągrowiec

- Nie należy się spodziewać, że z Nielbą zagra którykolwiek z piłkarzy pierwszego zespołu - mówi tymczasowy trener Warty Poznań Waldemar Przysiuda przed sobotnim sparingiem w Wągrowcu.
Z poznańskiego klubu odeszło tej zimy już dwunastu - w większości podstawowych - piłkarzy. Póki co ostatnim, który rozwiązał kontrakt, jest Wojciech Trochim, dziś już zawodnik Zagłębia Lubin. W Warcie nie ma więc już ponad połowy graczy z rundy jesiennej, a do zespołu nie dołączył żaden nowy zawodnik, więc "Zieloni" nie mają nawet jedenastki zdrowych graczy, których mogliby wystawić w sobotnim sparingu z Nielbą.

Warta nie odwołała jednak tego spotkania. Przeciwko III-ligowcom miał początkowo zagrać zespół złożony z graczy, którzy zostali w klubie, wzmocniony piłkarzami z rezerw. Tak przynajmniej informowała oficjalna strona klubu. Dziś już wiadomo, że w Wągrowcu wystąpią wyłącznie kandydaci do gry w poznańskim zespole. - Na chwilę obecną wiemy, że ma być ich szesnastu. Chcemy przyjrzeć się tym zawodnikom. Nie należy się spodziewać, że z Nielbą zagra którykolwiek z piłkarzy pierwszego zespołu - mówi Waldemar Przysiuda, który jest tymczasowym następcą Czesława Owczarka. Pierwszy trener Warty też rozwiązał przecież swój kontrakt.