Sport.pl

Izabella Łukomska-Pyżalska: Zostaję w Warcie i będę o nią walczyła

- Jako sponsor uznałam, że szkoda dalej wydawać pieniądze, ale zostaję w Warcie Poznań jako prezes i będę walczyła o to, żeby piłka nożna w tym klubie nadal była - mówiła w studiu TVP2 prezes sekcji piłkarskiej Warty Izabella Łukomska-Pyżalska.
Właścicielka drużyny "Zielonych" była w środę rano gościem Hanny Lis w programie "Kobiecy punkt widzenia" w TVP2. Najciekawsze pytanie prowadząca zadała Izabelli Łukomskiej-Pyżalskiej na koniec rozmowy. Chciała wiedzieć, czy niedawna deklaracja pani prezes Warty o wycofaniu się ze sponsorowania drużyny oznacza też początek końca jej działania w futbolu. - Zostaję w klubie jako prezes i będę walczyła o klub, żeby przetrwał i żeby wiodło mu się jak najlepiej - stwierdziła poznanianka. - Jako sponsor stwierdziłam, że moje środki finansowe idą na marne, że nie przynoszą żadnych efektów i szkoda je wydawać. Będę jednak walczyła, żeby piłka nożna nadal była w Warcie, ale ciężko mi teraz powiedzieć, jak to będzie wyglądało bez pomocy miasta - dodała.

Uszczypliwości pod adresem władz Poznania padły już wcześniej. Swoją decyzję o zaprzestaniu sponsorowania piłkarzy Izabella Łukomska-Pyżalska tłumaczyła podejściem władz miasta i słabą sytuacją finansową całej pierwszej ligi. - Kluby w pierwszej lidze nie mają żadnych wpływów z tytułu sprzedaży praw telewizyjnych. Jeśli klub nie otrzymuje wsparcia finansowego miasta, jest skazany na niebyt. Chyba że będzie sponsor, który będzie finansował działalność - powiedziała.

Podkreśliła, że po wydaniu 20 mln zł w dwa lata na Wartę nie ma zamiaru płacić już więcej. - Problemem są oczekiwania piłkarzy w kwestii zarobków. Są nieadekwatne do poziomu, który reprezentują - mówiła. - Ilekroć rozmawiam ze sportowcami z innych dyscyplin, to zazdroszczą piłkarzom. Bo choć często mają większe od nich osiągnięcia, bo są mistrzami Polski albo byli na igrzyskach olimpijskich, to w porównaniu z piłkarzami zarabiają grosze.

Prezes piłkarskiej Warty przyznała, że liczy się z tym, że zimą z klubu odejdą gracze. - Na pewno część zawodników nie zgodzi się na proponowane przeze mnie stawki i znajdzie kluby, w których dostaną większą pensję - powiedziała. Dodała jednak, że są w pierwszej lidze kluby, które nie płacą zbyt wiele, a mimo to są w czubie tabeli. - Nie jest tak, że ci, co dużo zarabiają, lepiej grają. Powinno być tak, że ambitny sportowiec zawsze daje z siebie wszystko, niezależnie, czy zarabia kwotę X czy Y. Niestety, w przypadku piłkarzy nie zawsze tak jest.

Prezes Warty była też pytana o to, czy zamierza zainwestować w piłkę nożną kobiet. - Taka sekcja była już kiedyś w Warcie, w ogóle klub miał kiedyś 24 sekcje. Teraz zaczynamy od tego, że do najmłodszych grup młodzieżowych zapraszamy dziewczynki - wyjaśniła. Podkreśliła jednak: - Problem jest jednak z finansami, bo żeby stworzyć coś fajnego, potrzebne są pieniądze, a w mieście Poznaniu jest z tym kiepsko.

Więcej o:
Komentarze (2)
Izabella Łukomska-Pyżalska: Zostaję w Warcie i będę o nią walczyła
Zaloguj się
  • jola4160

    Oceniono 33 razy 3

    święta,święta racja!!
    oby wszyscy właściciele klubów piłkarskich przyjęli taką taktykę, to może ci podwórkowi kopacze zaczęliby wreszcie normalnie grać :/
    brawo pani Izo za odwagę !
    a internetowi szczekacze niech szczekają dalej ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX