Sport.pl

Koniec eldorado w Warcie Poznań? Pani prezes: Nie będzie już tak różowo

- Czas przeorganizować pracę klubu na bardziej ekonomiczną i efektywną. Nie będzie już tak różowo - zapowiada na swoim Twitterze prezes Warty Poznań Izabella Łukomska-Pyżalska.
Warta Poznań od dwóch lat - odkąd władzę w klubie przejęło małżeństwo Pyżalskich - uchodziła za klub zamożny. Do klubu, w którym szatnie zalewane były wodą, a piłkarze jeździli na mecze wyjazdowe własnymi samochodami, nowa pani prezes wniosła duże pieniądze i marketingowe know-how.

Nie poszły za tym wyniki. Warta, która na obchodzone w tym roku z dużą pompą stulecie klubu miała już być w ekstraklasie, wciąż jest bliżej spadku z I ligi niż awansu o klasę wyżej. Rundę jesienną trwającego sezonu zakończyła na zaledwie 10. miejscu, bez najmniejszych nawet szans na awans. Porażkę odniosła też sama pani prezes - mimo wcześniejszych ustaleń z nowym prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem delegaci na zjazd nie wybrali jej do zarządu związku. I to mimo że właśnie Izabella Łukomska-Pyżalska montowała koalicję klubów I ligi, która poparła Bońka w wyborach.

Teraz wygląda na to, że kończy się finansowe eldorado w Warcie. Na razie wstrzymane zostały inwestycje w infrastrukturę (w tym budowa nowej trybuny na stadioniku na Wildzie), mówi się o ograniczeniu wydatków na drużynę. Na swoim Twitterze potwierdza to pani prezes. - Końcówka rundy pokazała, na co nas tak naprawdę stać. Jaki morał? - spytała po ostatnim meczu, w którym Warta tylko zremisowała 1:1 z przedostatnim w tabeli Okocimskim Brzesko. W nocy z wtorku na środę sama sobie odpowiedziała: - Morał jest taki, że profesjonalizm w klubie nie idzie w parze z wynikami. Niestety. Czas przeorganizować pracę klubu na bardziej ekonomiczną i efektywną. Nie będzie już tak różowo.

Czy to koniec Pyżalskich w Warcie? Podyskutuj na fb POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU

Więcej o: