Sport.pl

Jak nazywał się pierwszy poznański piłkarz, który grał z Wyspiarzami?

Podczas pamiętnych meczów z Anglią w 1973 roku - zwycięstwa 2:0 na Stadionie Śląskim i remisu 1:1 na Wembley - w barwach Polski nie grał żaden poznański piłkarz. Na mundialu w 1986 roku w meczu z Anglikami wystąpił Krzysztof Pawlak. Nie on jednak był pierwszy...
Krzysztof Pawlak - jak pisaliśmy - był pierwszym graczem Lecha Poznań, który wystąpił w meczu przeciwko Anglikom. Nie pierwszym jednak piłkarzem z Poznania.

Żeby znaleźć pierwszego, musimy się cofnąć w czasie znacznie dalej, aż do roku 1936. Wtedy to w Berlinie odbywały się igrzyska olimpijskie. Dziś mecze drużyn olimpijskich nie są zaliczane do puli oficjalnych spotkań reprezentacji. Wtedy jednak było inaczej i pojedynki, które miały miejsce w Berlinie znajdują się na oficjalnej liście. Wśród nich - pojedynek z ... Anglikami, ale grającymi w barwach Wielkiej Brytanii.

Na igrzyskach olimpijskich w 1936 roku obowiązywała bowiem podobna zasada, jak na tegorocznej imprezie w Londynie - swojej osobnej drużyny nie wystawiały Anglia, ani Walia czy Szkocja. O medal walczyła wspólna drużyna brytyjska.

W ówczesnym zespole brytyjskim, który rozpoczął igrzyska w Berlinie od pewnej wygranej 2:0 nad Chinami (wtedy jeszcze nie ChRL), grało wielu piłkarzy z amatorskich drużyn. Czterech z nich było Szkotami, reszta - Anglikami. Ekipę prowadził William Voisey - piłkarz i trener ekipy Millwall. Występ Brytyjczyków w Berlinie był o tyle interesujący, że brytyjskie drużyny bojkotowały rozgrywane od 1930 roku piłkarskie mistrzostwa świata. Do wybuchu wojny nie wzięli udziału w żadnym turnieju, zagrali dopiero w Brazylii w 1950 roku, gdzie doszło do wielkiej sensacji - reprezentacja ojczyzny futbolu przegrała 0:1 ze Stanami Zjednoczonymi!

W polskiej drużynie Józefa Kałuży brakowało wielkiej gwiazdy 0 zdyskwalifikowanego za pijaństwo Ernesta Wilimowskiego z Ruchu Chorzów. Byli jednak inni świetni piłkarze, wśród nich - Fryderyk Scherfke z Warty Poznań.

To był piłkarz przed wojną niemal legendarny. W 1938 roku, podczas debiutu Polski na mistrzostwach świata, to on strzelił pierwszego gola w meczu z Brazylią.



W czasie wojny służył w Wehrmachcie , a po niej oskarżono go o zdradę i kolaborację, nie bacząc na to, iż Fryc Scherfke uratował w czasie okupacji wielu swoich kolegów i ich rodzin.

Fryc Scherfke debiutował w reprezentacji w wieku 23 lat - 2 października 1932 r. w szczęśliwe wygranym 2:1 meczu z Łotwą na stadionie Legii w Warszawie. W 1936 r. pojechał na igrzyska w Berlinie. Po usunięciu z kadry Ernesta Wilimowskiego partnerami Fryca w ataku byli Gerard Wodarz i Teodor Peterek (Ruch Chorzów), Hubert Gad (Śląsk Świętochłowice) oraz Ryszard Piec (Naprzód Lipiny).

Na igrzyskach Polska najpierw wygrała 3:0 z Węgrami. Kolejnym rywalem była Wielka Brytania. To spotkanie było popisem Polaków. Amatorzy z Anglii i Szkocji nie mieli szans i kwadrans przed końcem przegrywali już 1:5. Biało-czerwoni rozluźnili się. Ostateczny wynik - 4:5. Trzy gole strzelił Gerard Wodarz z Ruchu Chorzów, a pozostałe - Hubert Gad i Ryszard Piec. Jedną z bramek dla Brytyjczyków strzelił ... Shearer. Edgar Shearer.

Dla Scherfkego ten mecz był ostatnim. Brytyjczycy tak poturbowali go podczas jednego z główkowych pojedynków, że lekarz stwierdził u gracza Warty złamanie dwóch żeber! W półfinale z Austrią Scherfke już zatem nie zagrał. Zastąpił go debiutant Walenty Musielak z... A-klasowego HCP Poznań! Tę zmianę polska prasa uznała za główny powód naszej porażki 1:3. Straciliśmy szansę na złoto, a potem w walce o choćby brązowy medal ulegliśmy - też bez Scherfkego - 2:3 ekipie Norwegii, która wyeliminowała z turnieju gospodarzy, Niemców.

W 1937 r. Fryc Scherfke pisał: "Koszulkę z białym orłem ubrałem po raz pierwszy w r. 1932 (..). Największy zaszczyt (..) spotkał mnie w roku 1936, roku olimpijskim. Wciągnąć mundur olimpijski, defilować w drużynie olimpijskiej na olbrzymim stadionie w Berlinie, być witanym przez stutysięczny tłum w nastroju podniosłym, uroczystym - są to przeżycia sportowca, trudne do opisania, godne zazdrości przeżycia, których nigdy nie zapomnę".

CZY POLSKA JEST W STANIE WYGRAĆ Z ANGLIĄ?

Więcej o: