Warta Poznań bez walkowera za mecz z Arką Gdynia

- Protest Warty Poznań został odrzucony. Utrzymaliśmy wynik z boiska - mówi Wojciech Jugo, przewodniczący Komisji ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego PZPN. We wtorek komisja nie przyznała walkowera Warcie za przegrany 0:2 ligowy mecz z Arką Gdynia.
Od meczu pierwszej kolejki I ligi minął prawie miesiąc, ale dopiero teraz komisja wydała wyrok w sprawie protestu Warty Poznań. "Zieloni" domagali się walkowera, gdyż przez dziewięć minut w zespole rywali nie było młodzieżowca, a taki zawodnik musi występować w każdym spotkaniu ligowym na zapleczu ekstraklasy. Arka tłumaczyła, że rolę młodzieżowca pełnił Julien Tadrowski, zawodnik ściągnięty z francuskiego OSC Lille, we Francji wychowany i szkolony na piłkarza. Według przepisów młodzieżowcem może być tylko gracz, który został wyszkolony przez polski klub. Arka zasłaniała się pismem, które dostała z PZPN, w którym związek potwierdzał, że Julien Tadrowski jest młodzieżowcem. Problem w tym, że autorem pisma była osoba, która nie jest uprawniona do wystawiania tego typu dokumentów.

Warta wynajęła warszawską kancelarię Broniszewski i Granecki. - Jeśli walkower nie zostanie nam przyznany, to będzie to skandal - denerwowała się prezes sekcji piłkarskiej Warty Izabella Łukomska-Pyżalska i pytała, po co w takim razie szkolić młodzież w klubach, skoro można ją sobie sprowadzać z zagranicy i wystawiać jako młodzieżowca.

Decyzja PZPN wcale nie jest jednak jednoznaczna. - Tadrowski nie do końca jest młodzieżowcem - mówi Wojciech Jugo, ale nie chce zdradzać szczegółów z obrad komisji. - W ciągu dwóch dni zostanie przygotowane uzasadnienie, które trafi do zainteresowanych klubów. Do tego czasu nie chcę komentować decyzji w prasie - dodaje przewodniczący komisji i przypomina: - Nie jest to decyzja prawomocna, klubom przysługuje odwołanie.