Miasto Poznań nie da pieniędzy Warcie Poznań

Tylko 450 tys. zł przeznaczy Poznań na promocję poprzez kluby sportowe. Miasto nie da pieniędzy np. piłkarskiej Warcie. - Szanuję to, co próbują robić właściciele Warty, ale musieliśmy się trzymać twardych zasad i dokonać tego cięcia - mówi wiceprezydent Poznania Dariusz Jaworski.
Teoretycznie szefowie niektórych poznańskich klubów powinni się cieszyć. Na początku roku zanosiło się na to, że miasto w ogóle skończy z dotacjami dla klubów sportowych. Teraz okazało się, że znalazło się w budżecie 450 tys. zł na ten cel. To o 230 tys. zł mniej niż w pierwszym półroczu tego roku i blisko 1,4 mln zł mniej niż jeszcze dwa lata temu. Cięcia wynikają z sytuacji budżetowej miasta.

Podpisanie umów promocyjnych z Ratuszem pozwoli przetrwać np. rugbystom Posnanii czy klubowi KS Waterpolo. - Sprawdziliśmy to, bez miejskich pieniędzy te kluby nie przystąpiłyby do rozgrywek - mówi wiceprezydent Dariusz Jaworski.

Po wielotygodniowych negocjacjach władze Poznania wypracowały nowy plan podziału pieniędzy dla klubów. Podstawowa zmiana - w każdej dyscyplinie wsparcie dostanie tylko jeden klub, ten który osiąga lepsze wyniki, gra w wyższej lidze. Ten ruch pozbawia miejskich pieniędzy np. wiele klubów hokeja na trawie (dostanie je tylko Grunwald), ale przede wszystkim sekcję piłkarską Warty. W pierwszym półroczu mogła ona liczyć na 180 tys. zł z miejskiej kasy - To zastanawiające. Warta nie jest jakimś marginalnym klubem. O Warcie mówi się nie tylko w Polsce, ale i za granicą, co pokazały materiały zagranicznych korespondentów o Warcie podczas Euro 2012. Jeśli sport poznański jest promowany, to na pewno jest też promowany przez Wartę - mówi rzecznik prasowy klubu Hubert Niedzielski. - Poprzednie kryteria były zrozumiałe. Według nowych jedyną winą Warty jest to, że jest w mieście inny klub piłkarski - dodaje.

- Zgadzam się, to jest paradoks, że pieniądze dostaną kluby, które w sensie promocyjnym robią dla miasta mniej niż Warta, z którą nie podpiszemy umowy - przyznaje wiceprezydent Jaworski. - Te zasady są wynikiem kompromisu z radnymi z komisji sportu, więc należy je uszanować - tłumaczy i dodaje, że jeśli za rok miasto w ogóle będzie miało pieniądze na promocję poprzez sport, to "będzie można zmodyfikować kryteria". - Zobaczymy, jak będzie grała Warta. Jaki osiągnie wynik sportowy i frekwencyjny - mówi Dariusz Jaworski.

Rzecznik Warty nie chciał powiedzieć, czy symbole Poznania znikną ze strojów piłkarzy. - Coś musimy z tym zrobić, że miasto nie chce się promować dzięki Warcie - mówi.

Kto dostanie miejskie pieniądze:

KKS Lech (piłka nożna)160 tys. zł
Inea AZS (koszykówka kobiet)50 tys. zł
AZS Politechnika (koszykówka mężczyzn)50 tys. zł
KS UAM (siatkówka mężczyzn)50 tys. zł
Grunwald (piłka ręczna mężczyzn)50 tys. zł
Grunwald (hokej na trawie mężczyzn)30 tys. zł
Posnania (rugby)20 tys. zł
Waterpolo (piłka wodna)20 tys. zł
AZS/Politechnika (hokej na trawie kobiet)10 tys. zł
Polonia (piłka nożna kobiet)10 tys. zł