Sport.pl

Warta zaczyna rozgrywki, które są jej zmorą

Raków Częstochowa, Hetman Zamość, OKS 1945 Olsztyn i Olimpia Elbląg - te kluby w ostatnich latach wyrzucały Wartę Poznań z Pucharu Polski. - Chcemy ściągnąć z klubu tę pucharową klątwę - mówi trener Czesław Owczarek przed kolejną próbą.
W swojej powojennej historii "Zieloni" tylko raz dotarli do ćwierćfinału rozgrywek. W tym stuleciu albo wcale nie przebijali się do ogólnopolskiego szczebla, albo żegnali się z PP w I rundzie. Wyjątkiem był sezon 2008/2009, gdy dopiero po dogrywce poradzili sobie z Huraganem Morąg, by w 1/16 finału odpaść z Ruchem Chorzów.

- Często zdarzało się, że Warta jechała w niepełnym bądź rezerwowym składzie, grała na pół gwizdka i okazywało się, że to rywal zwyciężał - wspomina kapitan zespołu Tomasz Magdziarz. - W tym roku jest inaczej. Puchar jest dla nas bardzo ważny, jedziemy do Kołobrzegu w pełnym składzie. Zarząd klubu przekazał nam wprost, że mamy zajść w pucharze najdalej jak się da. A poza tym sportowa ambicja nie pozwala nam odpaść z rywalem grającym dwie ligi niżej od nas.

Trzecioligowa Kotwica pokonała już w tej edycji PP Elanę Toruń i Bałtyk Gdynia. - Rywale zagrali już dwa mecze o stawkę, więc mają pod tym względem przewagę nad nami - uważa trener Czesław Owczarek. Zastrzega jednak: My za trzy dni mamy pierwszy mecz ligowy, więc potraktujemy mecz w Kołobrzegu jak przedpremierę i będziemy bardzo skoncentrowani. Awans jest naszym obowiązkiem.

Trener Warty zapowiada wystawienie najsilniejszego składu, bardzo zbliżonego do tego, który zagra w sobotę przeciwko Arce Gdynia. - Czy to puchar, czy liga, mecze traktuję jednakowo. Chcę, żeby mój zespół miał we krwi walkę o zwycięstwo w każdym spotkaniu.

Mecz w Kołobrzegu rozpocznie się w środę o godz. 19.

Więcej o: