Sport.pl

Po pokonaniu jednej Olimpii Warta Poznań jedzie do drugiej

- Mamy taką drużynę, że w każdym meczu powinniśmy walczyć o zwycięstwo - mówi przed spotkaniem z Olimpią w Grudziądzu piłkarz Warty Poznań Piotr Giel. Dla innego napastnika ?Zielonych? Pawła Piceluka będzie to mecz szczególny.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Poznaniacy zdobyli cztery punkty w dwóch ostatnich meczach, ale tak jak znajdowali się w pobliżu strefy spadkowej z I ligi, tak nadal tam są. - Chcielibyśmy jak najszybciej oddalić się od miejsc spadkowych, ale liga jest tak wyrównana, że wciąż musimy się oglądać za siebie - zauważa pomocnik Warty Artur Marciniak. Kibice wybrali go na najlepszego piłkarza ostatniego spotkania z Olimpią Elbląg. Poznaniacy wygrali 2:0, ale nie zachwycili kibiców swoją grą. - Były fragmenty, gdy nasza gra mogła się podobać, ale były też fragmenty, gdy pewnie nie dało się na nią patrzeć. Mam nadzieję, że już w Grudziądzu i w kolejnych spotkaniach więcej będzie tych pierwszych - dodaje Artur Marciniak.

Nie zachwycili też trenera Jarosława Araszkiewicza. - Taką Wartę, jaką chcę, oglądaliśmy w drugiej połowie w Niecieczy ["Zieloni" odrobili tam dwubramkową stratę i zremisowali z nowym liderem I ligi - red.]. Wtedy fajnie to wyglądało, były sytuacje, była skuteczność. Przede wszystkim jednak piłkarze pokazali, że mają radość z tego, co robią. Dobrze grali w piłkę i taki zespół chcę oglądać - mówi szkoleniowiec.

Korzyścią dla pogromców Olimpii Elbląg jest to, że w komplecie znaleźli się w osiemnastoosobowej kadrze na mecz z Olimpią Grudziądz. - Nie ma powodu, by ją zmieniać - twierdzi Jarosław Araszkiewicz. W tej grupie jest m.in. Paweł Piceluk, który w sobotę wszedł z ławki rezerwowych i pokazał kilka odważnych rajdów. Wciąż czeka jednak na pierwszą bramkę w barwach Warty Poznań. - Gdy będę dostawał więcej czasu, to będę miał większe pole do popisu. Wtedy liczę, że ta bramka wpadnie. Być może nastąpi to już w Grudziądzu. Na starych śmieciach - mówi 24-letni zawodnik, który przed laty występował w zespole najbliższego rywala poznaniaków. - Każdy zawodnik, który grał w klubie i potem gra przeciwko niemu, chciałby w takim meczu zaistnieć. Ja też chciałbym tam pokazać, że nazwisko Piceluk zasługuje na szacunek i udowodnić, że jestem wartościowym zawodnikiem - mówi.

Cały zespół Warty ma dodatkową motywację przed środowym występem. Wynika ona z jesiennego pojedynku na Stadionie Miejskim. Gospodarze prowadzili po golu Piotra Reissa, ale przegrali 1:2. - To był feralny mecz, straciliśmy dwie bramki w bardzo głupich okolicznościach. Czas na rewanż - zapowiada Artur Marciniak. - Jedziemy do Grudziądza podbudowani zwycięstwem nad Olimpią Elbląg, jest jeszcze sporo mankamentów w naszej grze, ale liczymy, że konsekwencją i zdeterminowaniem wywalczymy tam trzy punkty.

Po 25 kolejkach Olimpia Grudziądz ma 29 punktów - dwa przewagi nad strefą spadkową i trzy mniej od Warty Poznań. Mecz tych drużyn rozpocznie się w środę o godz. 17.

Więcej o: