Sport.pl

Trener Warty Poznań porozmawiał z zawodnikami jak ojciec z synami

- Po meczu w Gliwicach mieliśmy poważne rozmowy, takie jak ma czasem ojciec z synami. Chcę, żeby teraz zawodnicy udowodnili, że zasługują na grę w Warcie - mówi trener ?Zielonych? Jarosław Araszkiewicz przed niedzielnym meczem z Sandecją Nowy Sącz.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Klub z Nowego Sącza jest dla szkoleniowca Warty wyjątkowy. W 2007 r. Araszkiewicz po raz pierwszy w karierze trenerskiej opuścił Wielkopolskę. Objął Sandecję i zakwalifikował się z nią do nowej drugiej ligi. Po roku stracił pracę. - Był mały szok, że wyjeżdżam tak daleko - wspomina Jarosław Araszkiewicz. - Osiągnąłem fajne wyniki, wszyscy byli zadowoleni, kibice mnie polubili. Przyszła jednak nowa władza i postanowiła mi podziękować. Takie życie...

Dziś Sandecja i Warta są sąsiadkami w tabeli pierwszej ligi, poznaniacy mają punkt więcej i w pamięci świetny występ jesienią w Nowym Sączu. Wygrali tam przecież aż 3:0. Pewni występu dzisiaj mogą być w zasadzie tylko boczny obrońca Grzegorz Bartczak oraz stoperzy: Krzysztof Sobieraj i Łukasz Jasiński. - Nad resztą składu jeszcze się zastanawiam. Mam w kadrze 16 zawodników, którzy mogą grać w podstawowym składzie - twierdzi Jarosław Araszkiewicz. W bramce raczej postawi na Łukasza Radlińskiego, mimo że ten puścił przed tygodniem trzy gole.

Niedzielni rywale Warty zaskoczyli przed tygodniem wszystkich, gdy pokonali 1:0 liderującą Pogoń Szczecin. - Czeka nas ciężka gra, dlatego musimy sobie uświadomić, że to będzie wielka walka. Najpierw trzeba mecz wybiegać, pokazać agresję, a dopiero potem myśleć o grze w piłkę. Tym bardziej na tym kiepskim boisku, które jest przy Bułgarskiej - mówi trener.

Mecz na Stadionie Miejskim rozpocznie się o godz. 16 w niedzielę. Bilety kosztują 15 zł i 8 zł (ulgowe).

Warta Poznań, Sandecja Nowy Sącz, Jarosław Araszkiewicz

Komentarze (2)
Trener Warty Poznań porozmawiał z zawodnikami jak ojciec z synami
Zaloguj się
  • Gość: jaroszeski

    Oceniono 1 raz 1

    jaką frekwencję obstawiacie 1500 ? a pomyśleć, że za Baniaka brakowalo biletów na Wartę. Jarkowi i Miklosikowi już serdecznie dziękujemy. Pani Prezes może warto wydać trochę grosza i sprowadzić p. Fajfera, bo jak zawodnicy bedą dobierani jak teraz to szkoda kasy na obozy i odżywki, i tak nic z tego nie bedzie. Aha ! no i nie wystawiajcie już w bramce tego drewna niech już lepiej junior broni.

  • Gość: CoBrA

    0

    Baniak ma inne problemy.Pisze pamiętnik i nowe rozdziały raz w tygodniu zawozi do Wrocławia.Całkiem Bardzo Anonimowy pamiętnik hahaha.Dajcie chłopu spokój bo znowu będzie miał zawał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX