Sport.pl

Legenda Warty patronem ulicy w Bydgoszczy?

Edmund Szyc, jeden z założycieli stuletniej Warty Poznań, ma mieć swą ulicę nie tylko w stolicy Wielkopolski. O pomyśle nadania imienia Edmunda Szyca jednej z ulic w Bydgoszczy pisze bydgoszcz.gazeta.pl.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Wszystko zaczęło się 30 kwietnia 1920 roku. Właśnie wtedy w "Dzienniku Bydgoskim" ukazała się propozycja stworzenia w Bydgoszczy klubu sportowego. Odzew był szybki, bo już 14 maja doszło do pierwszego spotkania wszystkich zainteresowanych i powołania klubu sportowego Polonia. Założycielem i pierwszym prezesem został 25-letni wówczas Edmund Szyc, który nad Brdą pojawił się kilkanaście tygodni wcześniej. Miał doświadczenie w tworzeniu klubów. W czerwcu 1912 roku, wraz z kilkoma innymi nastolatkami, powołał do życia Wartę Poznań. Kilka miesięcy wcześniej współtworzył Polonię Leszno.

Skąd Edmund Szyc wziął się w Bydgoszczy? - W styczniu po wyjeździe z miasta Niemców bardzo szybko okazało się, że nie ma u nas odpowiedniej kadry do zarządzania fabrykami, firmami, które tutaj pozostały. Można powiedzieć, że wtedy nastąpił desant poznański. Przyjeżdżali do nas żołnierze, urzędnicy i nie tylko - mówi Sławomir Wojciechowski, badacz historii Polonii Bydgoszcz. - Wśród nich był też Edmund Szyc, który chwilę wcześniej walczył w powstaniu wielkopolskim. Zamieszkał w domu, którego obecnie już nie ma. Znajdował się on w pobliżu miejsca, gdzie teraz stoi Opera Nova - dodaje.

Bydgoscy kibice są przekonani, że Edmund Szyc powinien zostać uhonorowany przez nasze miasto. Takich wątpliwości nie mieli też działacze Warty, którzy już wcześniej rozpoczęli starania o nadanie jednej z ulic Poznania imienia swojego założyciela. - Uzyskaliśmy już potrzebne zgody. Teraz czekamy na decyzję rady miasta. Mam nadzieję, że będzie ona pozytywna i wkrótce jedna z ulicy przy naszym stadionie będzie nosiła imię pana Szyca - informuje Hubert Niedzielski, rzecznik Warty.

Stowarzyszenie Pomagamy Polonii chce pójść drogą wytyczoną przez poznański klub. - Planujemy złożyć wniosek do rady miasta o uhonorowanie założyciela Polonii. Ten człowiek na pewno na to zasłużył - zapowiada Marcin Stawluk z SPP.

Swoje poparcie tej idei zapowiada też prezes klubu Marian Dering. - Pomysł jest bardzo cenny. Spotkam się z przedstawicielami SPP i będę chciał z nimi o tym porozmawiać. Mogą liczyć na moje wsparcie w tej sprawie - mówi.

Radości z tej deklaracji nie kryją kibice, którzy jeszcze do nie dawna zarzucali władzom klubu, że te odcinają się od 92-letniej tradycji Polonii. - Słowa pana prezesa to krok w bardzo dobrą stronę - ocenia Stawluk. Bardzo prawdopodobne, że już wkrótce pismo w sprawie nadania nazwy jednej z ulic Bydgoszczy im. Edmunda Szyca trafi do ratusza.

Znalezienie odpowiedniego miejsca może być niejednym problemem. Przede wszystkim dlatego, że założyciel Polonii z naszym miastem nie był zbyt długo związany. Już pod koniec 1920 r. wrócił do Poznania. - Trzeba jednak przyznać, że w okresie międzywojennym wspierał nasz klub. Przede wszystkim organizował mecze towarzyskie pomiędzy Polonią a Wartą i to w różnych dyscyplinach. Proszę pamiętać, że bydgoski klub był wtedy na początku swojej drogi, a Warta należała do ścisłej krajowej czołówki. Spotkania, czy to piłkarskie, czy chociażby bokserskie, w naszym mieście były wielkim wydarzeniem. Oglądało je po kilka tysięcy ludzi, a to był zastrzyk finansowy dla Polonii - dodaje Wojciechowski.

W czasie II wojny światowej za swoją polskość Edmund Szyc musiał zapłacić wysoką cenę. Był więźniem obozów w Dachau i Mauthausen. W 1945 r. ponownie zjawił się w Bydgoszczy na meczu swoich klubów. - Był bardzo mizerny. Widać było ślad, jaki pozostawiła na nim wojna - kontynuuje Wojciechowski. Edmund Szyc zmarł w Poznaniu w 1987 r. Na jego pogrzebie obecna była delegacja bydgoskiej Polonii.

Na stulecie mają grać z Wartą Poznań. Tylko czy przetrwają?

Więcej o: