Meczu Polski z Meksykiem w Poznaniu nie będzie?

Z powodu wymiany murawy na stadionie przy Bułgarskiej atrakcyjny mecz Polski z Meksykiem zaplanowany w Poznaniu na 2 września prawdopodobnie trafi jednak do Warszawy. PZPN decyzję ma podjąć w czwartek, ale raczej nie zdecyduje się zaryzykować i powierzyć organizację spotkania Poznaniowi bez gwarancji, że wszystko z trawą będzie w porządku i na czas.

Trawa na Bułgarskiej już dawno nie wyglądała tak zdrowo i soczyście jak jeszcze wczoraj rano. Przez pewien czas można było się przekonać, jak wygląda ona wtedy, gdy nikt na stadionie nie gra, nikt jej nie tratuje i pozwala jej odżyć. Koło południa na stadion wjechał jednak ciężki sprzęt, a murawa została pocięta na paski, zrolowana i zerwana. Ma to związek z zawodami Red Bull X-Fighters, które planowane są na Bułgarskiej 6 sierpnia. Po nich murawa zostanie położona raz jeszcze, wraz z rekultywacją terenu. Proces ten jednak może potrwać aż do końca sierpnia i to jest jedna z przyczyn, dla których planowany na 2 września w Poznaniu mecz Polski z Meksykiem najprawdopodobniej odbędzie się jednak w Warszawie.
Prezes PZPN Grzegorz Lato i sekretarz związku Zdzisław Kręcina przyjechali wczoraj do Poznania właśnie po to, by przekonać się, czy mecz z Meksykanami da się zorganizować na Bułgarskiej, tak jak planowano. W okolicach stadionu, na ulicach Bułgarskiej i Grunwaldzkiej trwają prace budowlane. Prezydent miasta Ryszard Grobelny zapewnia, że teren zostanie uprzątnięty, ale nie to jest główną przeszkodą dla organizacji tego spotkania w Poznaniu.
Powodem jest murawa. Jej powrót na stadion jest planowany 28 sierpnia, a to znaczy, że do meczu z Meksykiem zostanie zbyt mało czasu. - Trawa sprowadzana jest z Węgier i potrzebuje dwóch tygodni, aby się ukorzenić - mówi prezes Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej Stefan Antkowiak. - Pojawiły się zatem poważne wątpliwości i wielki dylemat związany z tym meczem.
Szef POSiR Ryszard Żukowski zadeklarował władzom piłkarskiego związku, że można skrócić czas wykładania nowej murawy do 24 sierpnia, ale to wciąż pozostawia raptem tydzień z małym okładem do meczu z przeciwnikami z Ameryki Łacińskiej. A PZPN ma już fatalne wspomnienia z organizacją meczu, który miał otwierać stadion w Gdańsku. Początkowo miał to być czerwcowy pojedynek z Francuzami, ale trzeba go było przenieść do Warszawy, bo Gdańsk nie zdążył przygotować obiektu. - A prezydent Gdańska dawał nam deklaracje na piśmie - mówi Grzegorz Lato.
Szanse na to, że związek zdecyduje się zaryzykować raz jeszcze i powierzy Poznaniowi organizację meczu z Meksykiem bez gwarancji, że nie będzie żadnych kłopotów z ukorzenieniem trawy są małe. Decyzja ma zapaść na czwartkowym posiedzeniu w PZPN, ale raczej będzie odmowna. Zresztą sam Stefan Antkowiak przyznaje: - Jesteśmy areną Euro 2012, więc nas też nie interesuje sytuacja, w której w świat poszłaby wieść, że jest jakiś problem z organizacją meczu w Poznaniu. Zależy nam na uniknięciu wszelkich kuch.
Z drugiej strony, ostatnie dwa mecze reprezentacji z Argentyną i Francją odbyły się już na nowym stadionie Legii przy Łazienkowskiej.  Ten obiekt nie organizuje Euro 2012, więc nie wymaga żadnych testów.
Poznaniacy mogą więc nie obejrzeć na żywo Javiera Hernandeza, Pablo Barrery czy Jonathana Dos Santosa. - Jeśli mecz z Meksykiem zostanie zaplanowany jednak w Warszawie, wówczas my w Poznaniu otrzymamy organizację innego spotkania jeszcze przed Euro 2012, najprawdopodobniej na wiosnę - zaznacza Stefan Antkowiak.

Zrywają murawę ze stadionu. A była taka ładna...

Manuel Arboleda nie dostanie obywatelstwa?