Sport.pl

Tonew już gra, Kriwiec jeszcze nie

Kontuzjowany w sparingu z Zagłębiem Lubin Bułgar Aleksandar Tonew jest już zdrowy. Do pełnej sprawności wciąż wraca Siergiej Kriwiec. Tonew zszedł przedwcześnie z boiska podczas ubiegłotygodniowego meczu Lecha z Zagłębiem. Miał potem przerwę w treningach ze względu na zbity mięsień nogi. Nie zagrał też w poniedziałek w meczu z Panathinaikosem Ateny. Tonew wraz z Kriwcem tylko truchtali wówczas wokół boiska. We wtorek młody talent z Bułgarii wziął już udział w normalnych zajęciach lechitów. Widać, że jest szybki, dynamiczny i nie boi się uderzać z obu nóg. Prawdopodobnie wystąpi w środowym spotkaniu z Rubinem Kazań.

Na mecz z Rosjanami nie będzie jeszcze gotowy Kriwiec. To efekt zmian, które wprowadził w Lechu trener przygotowania fizycznego Luis Mila. Zmiany polegają na tym, że zawodnik po kontuzji musi najpierw nadrobić zaległości fizyczne, a dopiero potem będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Wcześniej zdarzały się takie sytuacje, że piłkarz zgłaszał uraz, nie trenował przez kilka dni, a gdy zbliżał się mecz, sygnalizował gotowość do gry.

We wtorek Białorusin znów tylko biegał, nie dotykał piłki. Co pewien czas korzystał z masaży Macieja Łopatki, fizykoterapeutą Lecha. Być może Kriwiec wróci na boisko w piątek, w spotkaniu z niemieckim trzecioligowcem VfR Aalen.

Piotr Leśniowski, Miesbach

Galeria zdjęć z meczu Lech - Panathinaikos

Więcej o: