Siergiej Kriwiec: Zastanawiam się, dlaczego nie gram

- Słyszałem o tym, że Lech Poznań miał właśnie 89. urodziny. Pozostało zatem uczcić je zwycięstwem - mówił po wygranej 2:0 z Jagiellonią Białystok piłkarz Lecha Poznań, Siergiej Kriwiec. Białorusin wszedł na boisko w 65. minucie, w miejsce Dimitrije Injaca. - Cały czas się zastanawiam, dlaczego nie gram? Przecież ciężko pracuję... - powiedział

- Bardzo żałuję tej naszej porażki z Cracovią. Obejrzałem sobie jeszcze raz ten mecz na wideo i stwierdzam, że nie powinniśmy byli go przegrać. Mieliśmy tam dobre sytuacje bramkowe. Co jednak pozostaje, skoro przegraliśmy? Trzeba myśleć o kolejnym meczu i tak też zrobiliśmy - mówił po sobotnim meczu z Jagiellonią Białystok. - Myślę, że po takich wygranych jak ta, z Jagiellonią można powiedzieć, że to mistrzostwo Polski dla nas wcale nie jest jeszcze stracone. Trzeba tylko się skupić i wygrywać kolejne mecze. Czekamy też na lepsze boisko. To naprawdę ma spore znaczenie, w jakim stanie jest murawa...

Siergiej Kriwiec już nie po raz pierwszy nie został przez trenera Jose Bakero wystawiony do gry od początku meczu. Często tej wiosny musi się godzić z rolą rezerwowego. Nie kryje, że raczej kiepsko to znosi. - Każdy chce grać. Ja bardzo chcę grać i to od pierwszej minuty. To jasne, że moje ambicje sięgają dalej niż ławka rezerwowych. Nie jest łatwo, gdy gram na rozmaitych pozycjach, raz tu, raz tam. To wymaga sporo wysiłku. Wolę grać na stałej pozycji, ale to trener decyduje - stwierdził. - Cały czas się zastanawiam, dlaczego nie gram. Przecież ciężko pracuję... Cóż, pracuję zatem jeszcze bardziej i jeszcze mocniej.

Kiedy dziennikarze powiedzieli Siergiejowi Kriwcowi, iż trener Jose Bakero uważa, że piłkarze powinni się nawet złościć na niego za to, że nie grają, bo wyzwala to u nich dodatkowe emocje i motywacje, odrzekł: - Cóż, jak trener powiedział, tak też jest.

 

Anglicy chcą kupić Siergieja Kriwca

Trener Jose Bakero zapowiada, że teraz rotacji w składzie będzie mniej

Siergiej Kriwiec ostatnio chorował

A oto, co zrobił na początku rundy wiosennej