Sport.pl

Integracja Lecha Poznań w autobusie

Lech Poznań miał na mecz z Cracovią do Krakowa polecieć samolotem, ale trener Jose Bakero wybrał autobus. - Bo w nim zespół może się integrować - mówi. - A podróż na mecz i z meczu to jego integralna część.

Autobus Lecha Poznań to nie byle co. To powód do dumy. To wierny kibic, który czeka na zespół nawet na lotnisku, gdy ten przylatuje samolotem. To bijąca rywalom po oczach niebiesko-białymi barwami jeżdżąca szatnia zespołu. Jest tu miejsce do odnowy biologicznej i masażu. Tu trener może przeprowadzić odprawę meczową z wykorzystaniem wideo. A potem puścić piłkarzom ''Braveheart'' czy inny film, który zagrzeje ich do walki. Po meczu natomiast - ostudzić emocje. W autobusie jest wszak nawet kostkarka do lodu.

- Kibice oglądają nas jedynie w czasie meczu, który trwa dla nich przez 90 minut - mówił niedawno trener „Kolejorza” Jose Bakero. - Tymczasem dla nas mecz trwa znacznie dłużej.

Nie chodzi tylko o konferencję prasową, którą często cytowany przez Jose Bakero portugalski szkoleniowiec Jose Mourinho nazwał niegdyś integralną i ważną częścią każdego meczu. - On kończy się dopiero po konferencji - mawiał.

Jose Bakero ma na myśli podróż. - Na mecz trzeba dojechać i z niego wrócić. To wiele godzin wspólnego podróżowania, w trakcie którego przeżywa się to, co się stało bądź to, co się stanie - twierdzi. - Podróż jest niezwykle ważnym elementem każdego meczu, a co za tym idzie i sezonu. W ich trakcie wiele można naprawić, wiele zepsuć.

- Nie wolno lekceważyć tego, jak wygląda droga na mecz i z meczu - mówi trener Bakero.

Dlatego postanowił, że drużyna nie poleci do Krakowa samolotem, jak planowano. Pojedzie autobusem. - W autobusie integracja jest łatwiejsza. Można się tu komunikować między sobą - uważa. - Wstaniemy wszyscy w sobotę rano, pojedziemy do Wrocławia, zjemy obiad i stamtąd dojedziemy do Krakowa - ogłosił.

I co najmniej jeden piłkarz Kolejorza odetchnął wtedy z wyraźną ulgą. To Manuel Arboleda, który boi się latać.

 

Jose Bakero: Czas na mentalną rewolucję w Lechu

Więcej o: