FC Zestafoni - Gruzini rywalem na koniec obozu w Hiszpanii

Lider gruzińskiej ekstraklasy, FC Zestafoni, to ostatni rywal Kolejorza podczas obozu przygotowawczego w Hiszpanii (początek meczu w sobotę o godz. 16.30). Gruzini w tym sezonie z dobrej strony pokazali się w meczach Ligi Europejskiej: wyeliminowali SC Faetano z San Marino, a przede wszystkim słowacką Duklę Bańska Bystrzyca. Drogę do fazy grupowej rozgrywek zagrodziły im dopiero Karpaty Lwów.

FC Zestafoni powstał w 2004 roku, po upadku w tym samym mieście klubu Metalurg. Zespół powoli pnie się w hierarchii gruzińskich klubów, a w tym roku ma dużą szansę na wywalczenie pierwszy raz mistrzostwa kraju.

FC Zestafoni, wyniki w rozgrywkach krajowych:

2004/2005 - 5. miejsce, finał pucharu

2005/2006 - 4. miejsce, finał pucharu

2006/2007 - 4. miejsce, finał pucharu

2007/2008 - 3. miejsce, wygranie pucharu

2008/2009 - 4. miejsce, ćwierćfinał pucharu

2009/2010 - 3. miejsce, ćwierćfinał pucharu

2010/2011 - 1. miejsce po rundzie jesiennej (drugie Olimpi Rustavi ma tyle samo punktów), półfinał pucharu

 

Zestafoni całkiem przyzwoicie, choć nieco pechowo, poczynało sobie ostatnio w europejskich pucharach. W 2008 roku Gruzini przywożąc cenny remis 1:1 z Gyor, wypuścili z rąk awans do następnej rundy przegrywając z Węgrami na własnym boisku 1:2 (choć prowadzili już 1:0). Po roku sytuacja powtórzyła się w dwumeczu ze szwedzkim Helsingborgiem. Pomimo porażki u siebie 1:2 Zestafoni miało już Szwedów na widelcu prowadząc na ich terenie 2:0, lecz Skandynawowie w trzeciej minucie doliczonego czasu gry zdołali strzelić kontaktową bramkę, a w dogrywce dołożyli kolejną, co dało im awans.

Sytuacja powtórzyła się i w bieżącym sezonie. Po rozgromieniu piłkarzy z San Marino oraz łatwym wyeliminowaniu słowackiej Dukli Bańska Bystrzyca, Zestafoni zmierzyło się z Karpatami Lwów. Wyjazdowe 0:1 wydawało się być wynikiem do odrobienia, jednak gruzińska nawałnica na ukraińską bramkę w rewanżu nie przyniosła efektów, a w 90 minucie meczu piłkarze ze Lwowa wyprowadzili zabójczą kontrę czym ostatecznie pogrążyli Gruzinów.

 

FC Zestafoni, wyniki w europejskich pucharach:

2007/2008 (Puchar Intertoto) - Toboł Kostanaj (Kaz) 0:3, 2:0

2008/2009 (Puchar UEFA) - Gyori ETO FC (Hun) 1:1, 1:2

2009/2010 (Liga Europejska) - Lisburn Distiller FC (Nir) 5:1, 6:0 ; Helsingborgs IF (Swe) 1:2, 2:2

2010/2011 (Liga Europejska) - SC Faetano (Sma) 5:0, 0:0 ; Dukla Bańska Bystrzyca (Svk) 3:0, 0:1 ; Karpaty Lwów (Ukr) 0:1, 0:1.

 

Zestafoni jest zespołem bardzo ciekawym, grającym efektowną dla oka, kombinacyjną piłkę. Gruzini bazują głównie na znakomitym wyszkoleniu technicznym.

Czołową postacią w drużynie jest grający z numerem 9 - bramkostrzelny napastnik Nikoloz Gelaszwili. Ten 26-letni snajper ma na koncie osiem występów w reprezentacji Gruzji i jest przez selekcjonera Temura Kecbaję powoływany na wszystkie najważniejsze mecze eliminacji Euro 2012. Gelaszwili dysponuje znakomitym uderzeniem z dystansu oraz fantastycznym wyszkoleniem technicznym. To, że zawodnik o tak wysokich umiejętnościach wciąż tkwi jeszcze w przeciętnej lidze gruzińskiej niewątpliwie dziwi. W polskiej Ekstraklasie Gelaszwili mógłby być wybijającą się postacią. Portal transfermarkt wycenia go na 400 tys. euro, czyli nie jest to jakaś zaporowa cena, nawet jak na możliwości polskich klubów. A bramka uzyskana przez niego we wspomnianym spotkaniu z Helsingborgiem sporo mówi o możliwościach tego piłkarza.

Innym graczem, występującym w meczach o stawkę kadry prowadzonej przez Kecbaję jest 21-letni pomocnik Murtaz Dauszwili. Uznanie w oczach gruzińskiego selekcjonera znajduje jeszcze doświadczony kapitan Zestafoni, 32-letni Tornike Aptsiauri. Zawodnika tego możemy pamiętać z pojedynków w Pucharze UEFA Legii Warszawa z FC Tbilisi (6:0,1:0) sprzed ponad sześciu lat.

Piłkarzem o uznanym nazwisku jest z pewnością 28-letni Kachaber Aładaszwili. Ten były gracz m.in. Dinama Tbilisi, Dynama Kijów, Dnipro Dniepropietrowsk, Metalista Charków, Andżi Machaczkała ma na swoim koncie 7 występów w reprezentacji Gruzji i również powinien być kojarzony przez polskich kibiców. Dał bowiem się zapamiętać w dwumeczu rozgrywanym we wrześniu 2004 roku pomiędzy krakowską Wisłą a Dinamem Tbilisi. W pierwszym spotkaniu, rozgrywanym przy Reymonta, to właśnie on pokonał Radosława Majdana strzelając gola na 2:0.

We wspomnianych pojedynkach przeciwko Wiśle grało jeszcze dwóch innych obecnych piłkarzy Zestafoni, dwukrotny reprezentant kraju - bramkarz 29-letni Zurab Mamaładze (w Krakowie wszedł po przerwie zastępując kontuzjowanego pierwszego golkipera, jednak jego fatalna postawa pozwoliła wiślakom strzelić aż cztery gole w 45 minut; w spotkaniu w Tbilisi dał się Polakom pokonać już tylko jeden raz) oraz 25-letni pomocnik Szota Grigalaszwili (3A), strzelec efektownej bramki w sparingu Zestafoni z warszawską Polonią (czerwiec 2009 r.).

Epizod w meczach przeciwko polskim drużynom w europejskich pucharach zaliczyli ponadto: były piłkarz Skonto Ryga, siedmiokrotny reprezentant Gruzji, 26-letni obrońca Zaal Eliawa (oba mecze pomiędzy Legią i FC Tbilisi w 2004 roku) oraz 26-letni napastnik, terminujący niegdyś w młodzieżowej drużynie FC Kaiserslautern - George Pipia (który zagrał wówczas tylko w rewanżowym meczu na stadionie Legii). Ponadto ważnymi graczami Zestafoni są były obrońca niemieckiego Carl Zeiss, zastępujacy nieraz Aptsiaurego w roli kapitana drużyny, 28-letni George Oniani (2A), 22-letni pomocnik Aleksander Benaszwili (1A) oraz napastnicy: Jaba Dwali (26 lat, niezwykle skuteczny egzekutor, typowy ''sęp pola karnego'', najskuteczniejszy strzelec drużyny w europejskich pucharach - osiem bramek w dwóch ostatnich sezonach) i trzykrotny reprezentant Gruzji, 23-letni człowiek o bardzo widowiskowo dla nas brzmiącym nazwisku - Rati Czinamdzgwriszwili.

Obecnie podstawowym bramkarzem Zestafoni jest 21-letni Roin Kwaszkwadze, pewne miejsce w środku pola ma występujący z numerem '10' na koszulce, 22-letni Irakli Dzaria, ważnym ogniwem jest także Szota Babunaszwili (1A),  a jedyny obcokrajowiec w zespole, 23-letni Ormianin Karen Makarian najczęściej rozpoczyna mecz na ławce rezerwowych przegrywając rywalizację o grę w linii obronnej z George Kideszelim.

Trenerem dzisiejszego rywala Lecha jest George Geguczadze, który prowadząc swego czasu Dinamo Tbilisi, wyrzucił za burtę europejskich pucharów krakowską Wisłę.

Wszystko wskazuje więc na to, iż Zestafoni powinno być ciekawym i dość wymagającym sparingpartnerem Kolejorza, a przy okazji pokazać to, z czego słynie gruzińska piłka, czyli atrakcyjną, ofensywną, kombinacyjną, opartą na świetnym wyszkoleniu technicznym grę.

 

Guruli, Kinkładze, Arweładze - więcej o gruzińskim futbolu