Sport.pl

Sporting Braga zagra z Lechem zupełnie odmieniony

W styczniu Sporting Braga przejdzie taką rewolucję, że trudno go będzie poznać - informuje portugalska gazeta Record. Z zespołu najbliższego pucharowego rywala Lecha Poznań ma odejść ośmiu piłkarzy, w tym najlepszy strzelec Matheus. Przyjdzie natomiast czterech innych piłkarzy.

Record nazywa czekające Sporting Braga zmiany ''rewolucją''. Jest ona związana z sytuacją kadrową (niektórym piłkarzom kończą się kontrakty i klubowi trudno ich zatrzymać) oraz obecną pozycją ligową w ekstraklasie Portugalii. Sporting Braga - aktualny wicemistrz kraju - jest dopiero w środku tabeli.

Już od kilku dni portugalskie media informuj, że zespół Domingosa opuści najgroźniejszy strzelec Sportingu Braga, Brazylijczyk Matheus. Na pewno ma się to stać w czerwcu, gdy wygaśnie jego kontrakt z klubem z Minho, a którego brazylijski piłkarz nie chce przedłużyć. Niewykluczone jednak, że nowy klub Matheusa, z którym ten podpisze umowę w styczniu, wykupi go z Bragi już tej zimy i brazylijski snajper nie będzie miał okazji strzelać na bramkę Kolejorza w lutowych meczach 1/16 finału Ligi Europejskiej.

Przesądzone jest odejście Urugwajczyka Luisa Aguiara, który jest do Bragi jedynie wypożyczony z Dynama Moskwa i zimą wraca do Rosji. Podobnie ma się sytuacja ze znanym w Polsce brazylijskim napastnikiem Eltonem, który swego czasu hulał po nocnych klubach Warszawy i miał nieudany epizod z Legią Warszawa. Wrócił do Brazylii, jest graczem Vasco da Gama i stąd został jedynie wypożyczony do Sportingu Braga. Teraz ma wrócić do ojczyzny.

Bramkarz Felipe już wyjechał do Brazylii, do Flamengo, a odejść ze Sportingu Braga mają także: Argentyńczyk Andres Madrid (wypożyczony z FC Porto), Brazylijczyk Leo Fortunato (wypożyczony z Cruzeiro), Brazylijczyk George Lucas i inni zawodnicy. Nie wiadomo np. co będzie z Brazylijczykiem Moisesem i Peruwiańczykiem Alberto Rodriguezem. Im też grozi odejście, podobnie jak i Kameruńczykowi Meyongowi Ze i Senegalczykowi Ladji Keicie.

Kibice w Bradze mają powody do zmartwień. To oznaczałoby kompletne rozbicie obecnego składu Sportingu Braga, który odniósł takie sukcesy - został wicemistrzem Portugalii, awansował do Ligi Mistrzów, a stąd trafił do Ligi Europejskiej.

Sporting Braga kontynuuje swą politykę szukania piłkarzy w klubach jeszcze mniejszych od siebie. Gazeta Record donosi, że przesądzone jest podpisanie umowy z brazylijskim napastnikiem Viniciusem, który jest piłkarzem Uniao Leiria, ale wypożyczonym do SC Olhanense, które ma prawo pierwokupu. Braga namawia ten klubik, by z tego prawa zrezygnował. Vinicius ma zostać przedstawiony jako gracz Sportingu Braga już 1 stycznia, kupiony za 200 tys. euro plus definitywny transfer Fernando Alexandre, który jest na razie wypożyczony do Olhanense. Inne portugalskie media sugerują jednak, że wciąż w walce o tego gracza liczy się także Vitoria Guimaraes.

Sporting Braga negocjuje z SC Olhanense także w innym temacie - kupna z tego klubu brazylijskiego obrońcy Jardela. Portugalskie media twierdzą, że wciąż nie ma kompromisu co do ceny tego zawodnika.

Na razie Sporting Braga gromi w lidze portugalskiej

Więcej o: