Sport.pl

Lech: Nie chcemy słabych! Chcemy Ajax bądź Niemców

Po raz pierwszy w historii Lech Poznań może bez zapeszania zastanawiać się, na kogo chce trafić w kolejnej rundzie europejskich pucharów. Jest już bowiem pewien awansu jeszcze przed dzisiejszym meczem w Salzburgu (godz. 19). - Nasze losowanie marzeń to Ajax Amsterdam bądź któryś z dwóch klubów niemieckich, VfB Stuttgart albo Bayer Leverkusen - mówi wiceprezes klubu Arkadiusz Kasprzak. - W każdym razie, nie chcemy rywala słabego.

W naszej sondzie, która znajduje się po prawej stronie serwisu, zapytaliśmy internautów o to, kto byłby najlepszym rywalem dla Kolejorza. Najlepszy nie zawsze musi znaczyć najsłabszy, ale ankietowani zdecydowanie wskazują na razie na szwajcarski zespół Young Boys Berno. - Zgadza się, to chyba najsłabszy teoretycznie rywal, ale mimo tego my go nie chcemy - mówi wiceprezes Lecha Arkadiusz Kasprzak. - Po prostu nie chcemy słabego rywala, bo jeśli się uczyć, to od silnych. No i silny przeciwnik wyzwala większą motywacją. Lech wielokrotnie dał już temu wyraz.

Kiedy Kolejorz wylosował grupę śmierci Ligi Europejskiej, wiceprezes Kasprzak twierdził, że jest bardzo zadowolony z losowania. - To nie był dyżurny optymizm. Ja naprawdę wierzyłem wtedy w ten awans. No i cieszyłem się, że mamy tak wspaniałych rywali - mówi dziś. - Teraz też chcę rywala silnego. Jak najsilniejszego, choć po naszych sukcesach z Manchesterem City czy Juventusem trudno dziś określić, kto tu właściwie jest silny.

Za najlepszych rywali dla Lecha wskazuje Ajax Amsterdam i oba kluby niemieckie, Bayer Leverkusen i VfB Stuttgart. - Szkoda, że nie ma trzeciego, Borussii Dortmund, bo wiem, że wielu kibiców Lecha marzyło o wylosowaniu tej drużyny - mówi. - Ci rywale są dla nas nieźli, gdyż są atrakcyjni i położeni blisko nas. Myślę o tym pod kątem wyjazdu kibiców i tego, że gramy w lutym. FC Liverpool jak na luty jest, moim zdaniem, już za daleko. Wolę Niemców i Holendrów.

Żeby na nich trafić, Lech nie musi wygrać swojej grupy. VfB Stuttgart, Bayer Leverkusen i Ajax Amsterdam to bowiem kluby pewne rozstawienia podczas losowania.

VfB Stuttgart to klub, w którym prezesi Lecha zbierali naukę w zarządzaniu klubem na poziomie europejskim. - Terminowaliśmy w Stuttgarcie, a także w Borussii Monchengladbach, FSV Mainz oraz Hamburgerze SV. W tym sensie znamy się z tymi klubami i lubimy - mówi Arkadiusz Kasprzak.

O rywalach niemieckich mówiło się, że grając z nimi, można zarobić najwięcej. - To możliwe, ale musiałbym przeanalizować tabele. Na razie myślę o tym praktycznie, pod względem kibiców, logistyki i marketingu. Pieniądze? O nich pomyślimy później - mówi Kasprzak.

Z logistycznego punktu widzenia Kolejorz wolałby nie trafić na rywala z Rosji. Jest ich bardzo dużo - Spartak Moskwa, CSKA Moskwa, Zenit St. Petersburg, Rubin Kazań. - Rosjanie są silni, robią wielkie wrażenie, ale najgorsze jest to, że są daleko. Proszę samemu sobie odpowiedzieć, czy wyjazd w lutym do Moskwy czy Kazania to najlepsze rozwiązanie? Nasi kibice nie byliby chyba zadowoleni, gdyby trafiła się nam taka podróż - mówi wiceprezes Kasprzak.

Losowanie - w piątek.

- Najbardziej cieszy mnie nie tylko to, że awansowaliśmy, ale że awansowaliśmy bezdyskusyjnie. Bez żadnego przypadku, szczęścia. Zebraliśmy sporo punktów, dobrze wypadliśmy nie w jednym, a w wielu meczach, no i strzeliliśmy silnym rywalom sporo bramek. Uważam, że mamy prawo być z siebie dumni i oczekiwać na to, że to nie koniec i że pójdziemy za ciosem - mówi wiceprezes Kasprzak.

Jakich potencjalnych rywali Lecha Poznań już znamy

Więcej o: