Sport.pl

Jan Urban: Tak się boicie swego piłkarza?

Gdy dziennikarze po meczu Lecha Poznań z Polonią Bytom zapytali trenera bytomian Jana Urbana, dlaczego nie uwzględnił w składzie Tomasza Mikołajczaka - piłkarza wypożyczonego do Bytomia z Lecha Poznań - ten wykonał tylko ręką gest imitujący pisanie. - Lech zastrzegł sobie w umowie, że Tomek nie może grać przeciw niemu - wyjaśnił Jan Urban i dodał: - Nie wiedziałem, że aż tak się boicie swego piłkarza.

- A grałby - dodał Jan Urban. - Chciałem go wystawić, bo na to zasługuje. Kiedy przyszedłem do Polonii Bytom, zastałem go w Młodej Ekstraklasie, do której został odsunięty po jakichś kłopotach, jakie miał z trenerem Jurijem Szatałowem. U mnie jednak wszyscy piłkarze mają nową, czystą kartę. Dlatego uwzględniłem Tomasza Mikołajczaka w kadrze Polonii. Zaczął wchodzić do gry. Miał także zagrać w Poznaniu.

- Wtedy okazało się, że Lech zastrzegł sobie w umowie, by ten piłkarz nie mógł grać przeciw niemu - dodał Jan Urban i roześmiał się: - Ni wiedziałem, że tak strasznie się go boicie. Cóż, faktycznie często bywa, że piłkarze w starciach z klubami, z których przyszli, wypadają szczególnie dobrze.

Jan Urban: Mówicie, że Lech grał słabo. Bo my dobrze!

Więcej o: