Synek z mlekiem pod nosem - trenerzy o meczu

- Nie może być tak, że synek, który ma jeszcze mleko pod nosem, próbuje decydować o żółtych i czerwonych kartkach i wypaczać wynik ważnego meczu - grzmiał na konferencji prasowej po porażce Lecha Poznań 0:2 z Jagiellonią w Białymstoku trener poznaniaków Jacek Zieliński. Zaledwie 29-letni sędzia Szymon Marciniak usunął z boiska Manuela Arboledę. Wcześniej oszczędził Mladena Kascelana z Jagiellonii.

Oto wypowiedzi pomeczowe obydwu trenerów:

 

Jacek Zieliński, trener Lecha Poznań

Gratuluję Michałowi Probierzowi zasłużonego zwycięstwa, gdyż Jagiellonia miała dziś w meczu więcej sytuacji podbramkowych i była po prostu lepsza. Wygrała w pełni zasłużenie.

Nie może być jednak tak, żeby jakiś synek z mlekiem pod nosem decyduje o żółtych i czerwonych kartkach i czasami wypacza wynik spotkania. Tydzień temu wywalił numer w Gdyni, a teraz starał się zepsuć widowisko w Białymstoku.

 

Michał Probierz, trener Jagiellonii Białystok

Wiedzieliśmy, że w porównaniu z meczem z Dnipro Dniepropietrowsk, w którym Lech Poznań wywalczył awans do fazy grupowej Ligi Europejskiej, teraz przyjedzie do nas wzmocniony trzema ważnymi graczami, którzy wtedy nie grali - Sławomirem Peszko, Dimitrije Injacem i Artjomsem Rudnevsem. Że to silna drużyna, a szczególnie mocny ma środek pola. Starałem się zatem tak ustawić zespół, by ten środek pola zneutralizować. Wychodziło to raz lepiej, raz gorzej.

Wiedzieliśmy także, że po meczu z Dnipro lechici będą zmęczeni i  staraliśmy się to także wykorzystać. Mecz ustawił pierwszy gol dla nas. On okazał się decydujący.

 

not. Adam Matys, Białystok

 

Sędzia niekonsekwentny - Manuel Arboleda z czerwoną kartką