Sport.pl

UEFA grozi Juventusowi nawet wykluczeniem

Europejska Federacja Piłkarska UEFA zaraz po losowaniu wystosowała do włoskiego klubu Juventus Turyn pismo z ostrzeżeniem i groźbą. Chodzi o możliwe rasistowskie zachowania kibiców Juve wobec czarnoskórego gracza Manchesteru City, Mario Balotelliego. Jeśli się pojawią, Juventusowi grozi nawet wyrzucenie z pucharów. Juve, Manchester City i FC Salzburg są rywalami Lecha Poznań w grupie Ligi Europejskiej.

Ostrzeżenie jest pochodną zachowania fanów Juventusu wobec Mario Balotelliego, gdy ten jeszcze grał w Interze Mediolan. To z niego trafił w tym miesiącu do Manchesteru City. W kwietniu 2009 r., gdy Balotelli strzelił dla Interu wyrównujący gol w meczu z Juventusem, kibice Starej Damy zaczęli śpiewać rasistowskie przyśpiewki. Wybuchła afera, po której Juventus został ukarany grzywną i zamknięciem stadionu na jeden mecz.

Mario Balotelli to reprezentant Włoch. Jest jednak piłkarzem czarnoskórym. Jego rodzice byli pochodzącymi z Ghany emigrantami. Porzucili dziecko we włoskim szpitalu, gdy chłopiec zachorował. Balotelli wychował się w rodzinie zastępczej.

Zawodnik wielokrotnie miał we Włoszech kłopoty z rasistowskimi zachowaniami wobec siebie. Nie tylko w Juventusie. Twierdzi, że właśnie rasizm był głównym powodem, dla którego opuścił Włochy i przeniósł się do ligi angielskiej, do Manchesteru City. - Chciałbym wyraźnie podkreślić, że fani w całych Włoszech, którzy mnie obrażają, powodują moje obrzydzenie. To palanty - mówił.

Teraz, gdy Juventus Turyn trafił na Manchester City w grupie A Ligi Europejskiej,w której gra też Lech Poznań, UEFA postanowiła uprzedzić klub z Turynu, że ma na niego oko. To pewien precedens, świadczący o wadze problemu. - W UEFA nie ma żadnej tolerancji dla rasizmu - mówi sekretarz generalny związku Gianni Infantino, który przed każdym losowaniem transmitowanym przez telewizję wygłasza apel antyrasistowski. - Jeśli takie zachowania w Turynie się powtórzą, nie zawahamy się zastosować najsurowszych konsekwencji. Nikt ich nie uniknie - dodał.

Tymi najsurowszymi konsekwencjami są nawet kary sięgające wyrzucenia z rozgrywek klubu, którego kibice okażą się rasistami.

Dyrektor wykonawczy Juventusu Turyn, Jean-Claude Blanc zapewnia, że nic takiego się na jego stadionie nie zdarzy. - Mieliśmy problemy z rasizmem wśród kibiców, ale to już przeszłość - powiedział. Dodał, że turyński klub traktuje wręcz mecz z Manchesterem City jako okazję do rehabilitacji.

- Jestem pewny, że Mario skorzysta z okazji, by udowodnić kibicom w Turynie swoją wartość - powiedział Brian Marwood, szef pionu piłki nożnej w Manchesterze City. - To młody człowiek, wszystko co najlepsze jeszcze przed nim przed nim. Jeżeli spotka się z przejawami rasizmu, będzie mógł liczyć na wsparcie wszystkich pracowników naszego klubu. Nie zakładamy tego, ale jeśli coś takiego się wydarzy, skierujemy skargi do odpowiednich organów i będziemy domagali się kar - dodał Marwood.

Radosław Nawrot

Mario Balotelli to nie jedyna gwiazda wśród rywali Lecha Poznań

Więcej o: