Sport.pl

Ekstraklasa. Lech Poznań - Górnik Łęczna. Niespodzianka! Zespół Bjelicy stracił pierwsze punkty w 2017 roku

PAP
19.03.2017 , aktualizacja: 19.03.2017 23:36
A A A

19.03.2017, godzina 15:30

Lech Poznań

  • na żywo

JEDRZEJ NOWICKI

Lech Poznań zremisował z ostatnim w tabeli Górnikiem Łęczna 0:0 i zakończył świetną serię zwycięstw w ekstraklasie na pięciu spotkaniach.
Lech stracił szansę na objęcie fotela lidera i nieoczekiwanie na własnym stadionie, w obecności ponad 40 tysięcy kibiców, zremisował z ostatnim w tabeli Górnikiem. Ostatni zespół w tabeli przerwał passę "Kolejorza" pięciu ligowych zwycięstw z rzędu.

W Poznaniu wielkie święto - Lech w niedzielę obchodził 95. urodziny, dlatego mecz miał efektowną oprawę. Bilety na to spotkanie zostały wyprzedane już kilka dni wcześniej, a na trybunach zasiadło m.in. 16 tysięcy dzieci i młodzieży, którzy w zorganizowanych grupach byli wpuszczani za darmo. Jubileusz klubu plus świetne ostatnio wyniki sprawiły, że na stadionie został ustanowiony rekord frekwencji sezonu 2016/17 - 40 324 widzów.

Swój jubileusz miał też pomocnik Łukasz Trałka, który po raz 300. wystąpił w ekstraklasie. Z tej okazji otrzymał pamiątkową koszulkę.

Liczna publiczność oczekiwała od poznańskich piłkarzy ataków od pierwszych minut, a tymczasem na początku meczu to goście byli aktywniejsi w ofensywie. Po główce Batosza Śpiączki piłka wylądowała na poprzeczce.

Potem do głosu doszli lechici, znakomitą akcję przeprowadził Szymon Pawłowski, który idealnie do grał do Radosława Majewskiego. Pomocnik "Kolejorza" nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Sergiuszem Prusakiem.

Podopieczni Nenada Bjelicy nie zakładali, że górnicy stawią tak twardy opór. A tymczasem goście nie tylko solidnie grali w defensywie, ale też szukali swoich szans pod bramką Matusa Putnocky'ego. Strzał Niki Dżalamidze w ostatniej chwili zablokował Jan Bednarek, a po chwili groźnie główkował Pitry.

W 26. minucie słowacki bramkarz z trudem obronił uderzenie Javiego Hernandeza, po którym trybuny na moment zupełnie ucichły. Choć oba zespoły zajmują miejsca w tabeli na niemal przeciwległych biegunach, na boisku tej różnicy nie było widać.

W drugiej połowie przewaga Lecha rosła z minuty na minutę, gospodarze momentami wręcz zamykali łęcznian w ich własnym polu karnym. Obrońcy Górnika wychodzili jednak z opresji, bezbłędny był też Prusak.

Trener Bjelica desygnował do gry skrzydłowych Rumuna Mihaia Raduta i Macieja Makuszewskiego. Ten pierwszy chwilę po wejściu na boisko mógł wpisać się na listę strzelców, ale uderzył tuż obok słupka.

Drużyna Franciszka Smudy w drugiej połowie ograniczyła się niemal wyłącznie do obrony, ale w 85. minucie jedna z nielicznych kontr mogła zakończyć się golem. Śpiączka przegrał jednak pojedynek jeden na jeden z Putnocky'm. Lechowi nie pomogło wejście w końcówce "superjokera" Marcina Robaka i po raz pierwszy w tym roku stracił punkty.





Zobacz więcej na temat:

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • ketjow1978

    Oceniono 2 razy 2

    Na stojąco nawet z outsiderem z Łęcznej się nie wygra. Jeśli prawdą jest, że w tygodniu imprezowaliście i stąd dzisiejsze małe zaangażowanie w grę, mam nadzieję że Bjelica wytłumaczy wam, co to znaczy profesjonalizm

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Ekstraklasa 2016/17

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Jagiellonia Białystok 26 49 50-28 15 4 7
2 Legia Warszawa 26 48 52-28 14 6 6
3 Lech Poznań 26 48 43-20 14 6 6
4 Lechia Gdańsk 26 46 41-32 14 4 8
5 Zagłębie Lubin 26 38 33-29 10 8 8
6 Wisła Kraków 26 37 40-41 11 4 11
7 Bruk-Bet Termalica 26 36 27-34 10 6 10
8 Korona Kielce 26 35 38-51 11 2 13
9 Pogoń Szczecin 26 33 37-35 7 12 7
10 Wisła Płock 26 32 34-37 8 8 10
11 Arka Gdynia 26 30 32-38 8 6 12
12 Ruch Chorzów 26 29 36-40 10 3 13
13 Śląsk Wrocław 26 29 28-41 7 8 11
14 Piast Gliwice 26 28 30-46 7 7 12
15 Cracovia Kraków 26 27 35-37 5 12 9
16 Górnik Łęczna 26 23 25-44 5 8 13

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa