Sport.pl

Lech Poznań. Marcin Robak wyhamował? Bjelica: Nie miał szczęścia, ale strzelać mogą też inni

Marcin Robak w drugim kolejnym spotkaniu nie strzelił gola. We wcześniejszych trzech spotkaniach zdobył cztery bramki. - Brak szczęścia czy spadek formy? Wszystko po trochu, ale Marcin solidnie pracuje na treningach - mówi Nenad Bjelica, trener Kolejorza.
Marcin Robak to bez wątpienia najskuteczniejszy piłkarz Lecha Poznań. Lechita zdobył w tym sezonie sześć bramek, przy jednej asystował. Bez wątpienia siła ofensywna Lecha kręci się wokół 34-letniego snajpera.

Robak odżył tuż po przyjściu do klubu Nenada Bjelicy. Już w debiucie Chorwata zdobył dwie bramki, w kolejnym starciu z Lechią Gdańsk dołożył kolejne trafienie, strzelił też gola w spotkaniu z Ruchem Chorzów. Na zdobycie czterech bramek potrzebował zaledwie 225 minut.

Ale w dwóch ostatnich meczach napastnik Kolejorza nie prezentował się już tak dobrze. W starciu z Arką Gdynia nie dochodził do sytuacji strzeleckiej, podobnie jak w kolejnym meczu z Górnikiem Łęczna. Pierwsze to spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, w zwycięskim meczu z Górnikiem wyręczyli go pomocnicy.

Nenad Bjelica został zapytany o lekki spadek formy Robaka na konferencji prasowej przed meczem z Wisłą Kraków. - Czy to brak szczęścia? A może spadek formy? Wszystko po trochu. Marcin solidnie przepracował te dwa tygodnie przerwy na reprezentacje. Liczę, że teraz zagra lepiej i dopisze mu szczęście - odpowiedział Chorwat.

Zdaniem trenera Lecha jego zespół nie powinien bazować wyłącznie na strzeleckich umiejętnościach Robaka. Siła ofensywna Kolejorza bazuje dziś głównie właśnie na byłym królu strzelców ekstraklasy - spośród jedenastu goli, które Lech strzelił do tej pory w lidze, aż pięć jest autorstwa Robaka. Przy szóstym trafieniu Robak zaliczył asystę. To daje łącznie udział przy 54% bramek zdobytych przez Kolejorza. Wyższy współczynnik w lidze ma jedynie Konstantin Wasiljew z Jagielloni Białystok (dane za Ekstrastats).

- Jeśli Marcinowi nie uda się przełamać swojej niemocy, to mamy przecież innych zawodników. Oni też powinni być do dyspozycji w przypadku, gdy Robakowi zdarzy się zagrać słabszy mecz - uważa Bjelica.

Początek mecz Lecha Poznań z Wisłą Kraków w niedzielę o godzinie 18.

Więcej o:
Komentarze (1)
Lech Poznań. Marcin Robak wyhamował? Bjelica: Nie miał szczęścia, ale strzelać mogą też inni
Zaloguj się
  • maciejka51

    0

    No tak, bo lepiej liczyć na innych zawodników, niż mieć przynajmniej dwóch-trzech dobrych napastników...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX