Sport.pl

El. MŚ 2018. Polska - Dania. Trener bramkarzy Lecha Poznań: Nie wyobrażam sobie zmiany w bramce reprezentacji Polski

- Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek myśli teraz o tym, by dokonywać zmiany w bramce reprezentacji. Łukasz Fabiański to przykład na to, jak ważna jest cierpliwość w momentach, gdy zawodnikowi się nie układa - mówi Andrzej Dawidziuk, trener bramkarzy Lecha Poznań, a w przeszłości członek sztabu reprezentacji Polski.
Reprezentacja Polski w sobotę zmierzy się z Duńczykami w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata 2018. Biało-czerwoni po pierwszej serii gier mają na koncie ledwie punkt po tym, jak zremisowali na wyjeździe z Kazachstanem. Przypomnimy, że kadrowicze Adama Nawałki prowadzili już w tamtym spotkaniu 2:0, jednak rywale doprowadzili do remisu. - Mecz w Kazachstanie różnił się kilkoma czynnikami od spotkań, które reprezentanci rozgrywali wcześniej. Miałem przyjemność tam być i panujące na miejscu mocno różnią się od tych, które można spotkać w Polsce. Biało-czerwoni grali też na sztucznej murawie, a przestawienie się na nią nie jest proste - mówi Andrzej Dawidziuk, obecnie trener bramkarzy Lecha Poznań, w przeszłości członek sztabu reprezentacji. Zaznacza jednak, że warunki atmosferyczne i murawa nie mogą być wymówką dla reprezentantów: - To jednak nie był główny powód remisu. Myślę, że zabrakło konsekwencji i czujności. Prowadziliśmy 2:0, nic nie zapowiadało tak diametralnej zmiany. Zadecydowały sprawy mentalne i te drobne rzeczy wpłynęły na to, że nie udało się zdobyć kompletu punktów.

W sobotę Polacy zmierzą się z Duńczykami, którzy w pierwszej kolejce eliminacji do MŚ 2018 pokonali 1:0 Armenię. - Z Danią poprzeczka będzie zawieszona wyżej, będziemy grali w innych warunkach. Paradoksalnie w piłce jest tak, że trudniejsza sytuacja pomaga, bo zmusza do większej koncentracji - uważa Dawidziuk i dodaje: - Dania to zespół, który miał w swoich szeregach sporo indywidualności. Może się mylę, ale gdy pokonaliśmy ich w Gdańsku, to było to wtedy pierwszy zwycięstwo z tym zespołem od 30 lat (zwycięstwo 3:2 w 2013 roku, Dawidziuk współpracował wtedy z selekcjonerem Waldemarem Fornalikiem - red.). Teraz to my mamy świadomość, że ostatnio ich ograliśmy i to może mieć wpływ na pewność siebie Polaków. Ale najważniejszym krokiem do zwycięstwa będzie zrealizowania zadań taktycznych i utrzymanie koncentracji do ostatnich minut

Przed sobotnim starciem pojawiły się spekulacje co do obsady bramki. W bardzo dobrej formie jest Wojciech Szczęsny, który zbiera świetne recenzje w AS Romie. Jednak wydaje się, że niepodważalnym numerem 1 w bramce biało-czerwonym jest Łukasz Fabiański, wychowanek Dawidziuka z szamotulskiego szkółki. - Łukasz to przykład na to, jak ważna jest cierpliwość w momentach, gdy zawodnikowi się nie układa. Wtedy łatwo o niekontrolowaną wypowiedź, decyzje czy zachowanie. Fabiański jechał na EURO jako drugi bramkarz, to był być może najtrudniejszy moment w jego karierze. Ale był cierpliwy, utrzymał wysoką formę i został nagrodzony. Wojtek Szczęsny doznał urazu, a w jego miejsce wskoczył Łukasz, który stał się bardzo pewnym punktem kadry. Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek myśli teraz o tym, by dokonywać zmiany w bramce reprezentacji - nie ukrywa Dawidziuk.

Zatem wygląda na to, że w sobotę obejrzymy pojedynek bramkarzy z Premier League - z jednej strony Łukasz Fabiański ze Swansea, a z drugiej Kasper Schmeichel reprezentujący Leicester. Zdaniem Dawidziuka wyższy poziom pokazuje obecnie nasz reprezentant. - Łukasz jest kompletniejszym bramkarzem. Kasper to nie nowicjusz, rozgrywał wiele dobrych meczów dla reprezentacji, zdobył historyczny tytuł mistrzowski dla Leicester. Uważam jednak, że Fabiański w tym starciu wypada lepiej - twierdzi trener Lecha Poznań.

Więcej o:
Skomentuj:
El. MŚ 2018. Polska - Dania. Trener bramkarzy Lecha Poznań: Nie wyobrażam sobie zmiany w bramce reprezentacji Polski
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX