Sport.pl

Lech Poznań - Cracovia 2:1. Maciej Makuszewski: Myślę, że kibice wyszli ze stadionu zadowoleni

- To jest bardzo ważne zwycięstwo i jestem przekonany, że doda nam to jeszcze więcej wiary i pewności siebie - powiedział pomocnik Lecha Poznań Maciej Makuszewski po zwycięstwie nad Cracovią 2:1.
Piłkarze Lecha Poznań wygrali pierwsze spotkanie w tym sezonie ekstraklasy. Strzelili też dwa pierwsze gole. - Zasłużenie wygraliśmy, od pierwszej do ostatniej minuty chcieliśmy bardzo wygrać i cieszymy się, że trzy punkty zostają w Poznaniu. Bardzo ważne zwycięstwo, bo wcześniej nie udało nam się wygrywać. Dzisiaj nastąpiło przełamanie - powiedział skrzydłowy Kolejorza, Maciej Makuszewski.

W drugiej połowie prowadzenie Kolejorzowi dał Jan Bednarek, który wykorzystał zgranie Tomasza Kędziory po rzucie rożnym. - Ta pierwsza bramka ze stałego fragmentu gry była bardzo ważna. Dużo to ćwiczymy, dużo nad tym pracujemy, udało nam się otworzyć wynik spotkania. Ja w to wierzę i wszyscy w to wierzymy, że czas na to, żebyśmy te punkty zbierali. Teraz jedziemy na daleki wyjazd ale z wiarą w zwycięstwo - dodał lechita.

Piłkarze Kolejorza chcą już zapomnieć o fatalnym początku sezonu, gdy zanotowali trzy porażki i jeden remis. - Start nie był zbyt udany, ale to jest za nami. Byliśmy cierpliwi, wiedzieliśmy, że spokojnie grajmy i będziemy mieli sytuację. Wiedzieliśmy, że możemy zrobić jedną akcję i strzelić bramkę. Że każdy z zawodników, którzy są na boisku może to zrobić. Dzisiaj Janek Bednarek zagrał, strzelił bramkę i to pokazuje, że każdy z nas może to robić. Mamy naprawdę wyrównaną kadrę - uważa Makuszewski.

W pierwszej połowie, gdy żadna z drużyn nie była w stanie stworzyć sobie klarownej sytuacji kibice Lecha nie byli jednak zadowoleni. - Każdy kibic ma prawo do opinii. Przychodzi, wymaga, każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę, nie gramy w piłkę od wczoraj, tylko od wielu lat. Trzeba do tego przywyknąć, bo to jest klub, który chce wygrywać. Czasami im się gra nie podoba, ale myślę, że koniec końców dzisiaj wygraliśmy i wyszli ze stadionu zadowoleni - przyznaje skrzydłowy.

Więcej o: