Sport.pl

Korona Kielce - Lech Poznań. Kolejorz wybrał kiepski czas na przegrywanie

- Gdy widzisz Lecha Poznań na ostatnim miejscu w tabeli, to złe wspomnienia wracają - przyznaje Jan Urban. Jego zespół zagra w sobotę z Koroną Kielce, a we wtorek z Podbeskidziem Bielsko-Biała w Pucharze Polski.


Lech pojechał do Kielc z jednym punktem zdobytym w trzech kolejkach. Taki fatalny dorobek mają jeszcze tylko dwa kluby (Pogoń i Górnik Łęczna), ale Kolejorz jako jedyny w całej lidze nie strzelił nawet gola! - Wybraliśmy sobie kiepski czas na przegrywanie - przyznaje trener Jan Urban. - Wszystkiego nie da się wygrać, ale gdyby to była piętnasta, czy dwudziesta kolejka, a nie początek sezonu, to nastroje byłyby inne.

Tylko że Lech ma za sobą fatalny finisz poprzedniego sezonu. W sumie nie wygrał już od dziesięciu spotkań! A nad tym kibice takiego klubu nie przejdą do porządku dziennego. - Mieliśmy pecha, że na początek trafiliśmy na drużyny, które są na fali, czyli Zagłębie Lubin i Jagiellonię Białystok - uważa trener. - Mimo to nie pozwoliliśmy im stworzyć zbyt dużo okazji, raptem dwie, trzy sytuacje, które zostały jednak bezlitośnie wykorzystane.

Mimo dwóch kolejnych porażek, szkoleniowiec jest zadowolony z gry obronnej Lecha. Dlatego nie zamierza zmieniać ani bramkarza Jasmina Buricia (być może Matus Putnocky dostanie szansę w meczu z Podbeskidziem), ani nie zmieni krytykowanego ustawienia z dwójką defensywnych pomocników, Łukaszem Trałką i Azizem Tettehem. Przeciwnicy tego systemu uważają, że Lech ogranicza sobie w ten sposób pole do kreowania akcji ofensywnych. W miejsce jednego z tych graczy mógłby bowiem zagrać piłkarz znacznie bardziej przystosowany do gry kombinacyjnej, tj. Maciej Gajos, czy Radosław Majewski. - Jest to jakieś rozwiązanie, ale my musimy najpierw ocenić to, czy jeśli nie będziemy przy piłce, to będziemy wtedy dużo słabsi, czy jednak będziemy na podobnym poziomie. Musi być równowaga między atakiem a obroną, dlatego na razie gramy dwójką defensywnych pomocników - wyjaśnia Urban.

Trener nie stara się robić dobrej miny do złej gry, ale z drugiej strony nie ma w zanadrzu wielu argumentów. - Co zrobić, żeby wygrać w Kielcach? Zdobyć bramkę - odpowiada skwaszony. - Dobrze, wracajmy ciągle do tego samego tematu, jakim jest nasza nieskuteczność. Jedyne, co mogliśmy zrobić w tym tygodniu, to w różny sposób sami siebie przekonywać, że potrafimy strzelać gole. Inaczej będziemy w jeszcze większych tarapatach.

Bo nie chodzi tylko o jedno spotkanie z Koroną. Trzy dni po meczu w Kielcach poznaniaków czeka przecież mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała w 1/16 finału Pucharu Polski. Tylko jedno spotkanie. Wygrany gra dalej, przegrany odpada z rozgrywek. Presja jest więc spora.

Jan Urban nie zamierza kalkulować, ani mieszać w składzie. - Nie mamy przecież zbyt wielu zawodników - zauważa. - Jakieś zmiany będą, ale zwłaszcza mecz z Podbeskidziem to jest tylko jedno wyjazdowe spotkanie i nikomu nie może przejść nawet przez myśl, że to zespół, który gra klasę niżej - przestrzega szkoleniowiec.

Do Kielc i Bielska-Białej pojechali wszyscy piłkarze Lecha, z wyjątkiem Dawida Kownackiego. 19-letni napastnik wrócił dopiero do treningów indywidualnych po urazie kręgosłupa. Do autobusu wsiadł za to Szymon Pawłowski. Na powrót do gry lidera zespołu bardzo liczy szkoleniowiec. - Szymek normalnie z nami trenował, jest gotowy - zapewnia Urban.

Lech chce wygrać oba mecze, które zagra teraz w cztery dni. - A co mam niby odpowiedzieć? Że któreś z tych spotkań odpuszczamy? - irytuje się trener Kolejorza.

Mecz Lecha z Koroną w sobotę o godz. 20.30. Transmisja w Canal+ Sport.

Wielkopolska na igrzyskach - historyczne medale i nadzieje w Rio

Więcej o:
Komentarze (3)
Korona Kielce - Lech Poznań. Kolejorz wybrał kiepski czas na przegrywanie
Zaloguj się
  • mitoogorkach

    0

    Zastanawia mnie jak Karolowi udalo sie strzelic bramke w sparingu, bo w Lechu to dawno bylo.
    Ogolnie brawo, ale popatrzcie jak odzyl chlopak.
    Tam musi byc jakas kwasna atmosfera albo gesta zawiesina...

  • trottel

    0

    "Tylko że Lech ma za sobą fatalny finisz poprzedniego sezonu. W sumie nie wygrał już od dziesięciu spotkań! " niech Pani policzy jeszcze raz!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX