Superpuchar Polski. Lech Poznań rozgromił Legię Warszawa, tak jak jeszcze nigdy! Co za debiuty!

Legia Warszawa - Lech Poznań 1:4 w meczu o Superpuchar Polski. Maciej Makuszewski

Legia Warszawa - Lech Poznań 1:4 w meczu o Superpuchar Polski. Maciej Makuszewski (PRZEMEK WIERZCHOWSKI)

Lech Poznań pokonał Legię Warszawa 4:1 i szósty raz w historii sięgnął po Superpuchar Polski! Gole dla Kolejorza strzelili debiutanci Maciej Makuszewski i Lasse Nielsen oraz dwa wracający z wypożyczenia Dariusz Formella.


Trener Lecha Jan Urban starał się przed meczem ratować rangę Superpucharu Polski, który traktowany jest przez wielu z przymrużeniem oka. - Przynajmniej możemy zagrać z silnym rywalem - przekonywał. Dla szkoleniowca Kolejorza była to też okazja do zdobycia pierwszego trofeum w Poznaniu.

Trudno było jednak oprzeć się wrażeniu, że ten mecz to taki tylko trochę nieco poważniejszy sparing. Taki przegląd wojsk tuż przed startem ligi i - w przypadku Legii - walki o Ligę Mistrzów. Świadczyło o tym nie tylko fatalne boisko przy Łazienkowskiej, fragmentami "łatane" piaskiem i przypominające plażę. Także składy w jakich oba zespoły zagrały.

Lech musiał radzić sobie bez odpoczywających po Euro 2016 Linettego i Kadara, także kontuzjowanych Jevticia i Putnocky'ego oraz Arajuuriego i Kownackiego, którzy szykują się do odejścia z klubu. Legia też poważnie osłabiona, bez kadrowiczów, musiała sięgnąć po 19-letniego Rafała Makowskiego.

Tempo meczu długo było raczej wakacyjne. Pierwszą groźną okazję stworzyła Legia w trzynastej minucie. Michał Kucharczyk jednak w dogodnej sytuacji nie trafił... nawet w piłkę. Dobitkę wybronił Burić, ale to nie był najlepszy dzień dla obu bramkarzy. W 18. minucie po strzale z dystansu Roberta Gumnego Arkadiusz Malarz zdołał odbić piłkę przed siebie, ale cztery minuty później gdy z rzutu wolnego strzelał wypożyczony z Lechii Gdańsk Maciej Makuszewski, bramkarz Legii przepuścił piłkę lecącą w środek bramki. Kwadrans później nie popisał się Burić. Gulherme dobiegł do piłki zagranej na długi słupek przez Mihaiła Aleksandrowa i głową skierował piłkę obok interweniującego Bośniaka. Lechita też mógł zachować się lepiej.

W pierwszej połowie oba zespoły miały po jeszcze jednej dogodnej okazji do zdobycia gola. Po zagraniu Aleksandara Prijovicia w piłkę znów nie trafił jednak będący tylko przed bramkarzem Kucharczyk, zaś po dwójkowej akcji Makuszewskiego z Tettehem i zagraniu tego drugiego wzdłuż bramki Legii żaden z poznańskich graczy nie potrafił skierować piłki do bramki.

O tym, że mecz toczy się o konkretną stawkę przypominały ostre, a momentami brutalne faule. W pierwszej połowie Guilherme brzydko wszedł w nogi Tomasza Kędziory, za co obejrzał żółtą kartkę. Po przerwie z boiska mógł jednak wylecieć Łukasz Trałka. Kapitan Kolejorza znokautował Michała Masłowskiego wyprostowaną nogą w kolano. Legionista na boisko już nie wrócił, ale sędzia Krzysztof Jakubik oszczędził Trałkę, któremu pokazał tylko żółtą kartkę. Dla rywali arbiter też był jednak łaskawy, gdy nie zauważył jak Vranjes kopnął po achillesach Makuszewskiego.

W drugiej połowie trener Urban wpuścił na boisko Marcina Robaka i Radosława Majewskiego i Lech powiększał przewagę. Udokumentował ją drugim golem zaledwie kilkadziesiąt sekund po wejściu na plac gry tego drugiego. Dziewięciokrotny reprezentant Polski dośrodkował piłkę z rzutu wolnego w pole karne, Malarz odbił uderzenie Trałki, ale przy dobitce kolejnego debiutanta w barwach Kolejorza - Lasse Nielsena był bezradny. Wcześniej z rzutu wolnego w słupek strzelił Gajos.

Lech prowadził, ale zaczął tracić zawodników. Najpierw boisko z kontuzją mięśnia dwugłowego uda opuścił Pawłowski, a po kilku minutach trzeba było zmienić drugiego skrzydłowego, kulejącego Makuszewskiego.

Po strzeleniu drugiego gola Lech wcale nie cofnął się do obrony. Przeciwnie, poznaniacy z łatwością utrzymywali się przy piłce, nie dopuszczając do niej rywali. W ostatnich minutach spotkania mistrzów Polski pogrążył wracający do Poznania z wypożyczenia do Arki Gdynia Dariusz Formella. Dwukrotnie w odstępie trzech minut pokonał Malarza strzałem z pola karnego. Kolejorz na tle Legii wyglądał lepiej i zasłużenie wygrał, śrubując rekord wygranych Superpucharów Polski do sześciu trofeów. To najwyższa wygrana Lecha nad Legią odniesiona w Warszawie!

Sezon 2016/2017 dla Lecha rozpoczął się jeszcze okazalej jak przed rokiem. Oby jednak zakończył się zgoła inaczej.

Legia Warszawa - Lech Poznań 1:4 (1:1)

Bramki: 0:1 Makuszewski (22.), 1:1 Guilherme (36.), 1:2 L. Nielsen (65.), 1:3 Formella (90.), 1:4 Formella (90+3.)

Legia: Malarz - Broź Ż (70. Bereszyński), Lewczuk, Rzeźniczak, Hlousek (77. Szymański) - Masłowski (57. Vranjes), Makowski Ż (89. Kosecki) - Aleksandrow (67. Brzyski), Guilherme Ż, Kucharczyk - Prijović

Lech: Burić - Kędziora, L. Nielsen, Wilusz, Gumny - Tetteh, Trałka Ż - Makuszewski (76. Jóźwiak), Gajos Ż (64. Majewski), Pawłowski (68. Formella) - N. Nielsen Ż (46. Robak).

Sędziował: Jakubik (Siedlce)

Widzów: 15 tys.

Zobacz także
  • Legia - Lech Superpuchar Polski. Lech Poznań bez Radosława Majewskiego i Paulusa Arajuuriego
  • Lech Poznań - Śląsk Wrocław 0:1. Strzela Darko Jevtić TRANSFERY. Darko Jevtić odrzucił ofertę PAOK Saloniki i nie zagra w Grecji
  • Lech Poznań - Śląsk Wrocław 0:1. Kibice Kolejorza Lech Poznań sprzedał 4 tysiące karnetów na rundę jesienną. Jest zadowolony
Komentarze (26)
Superpuchar Polski. Lech Poznań rozgromił Legię Warszawa, tak jak jeszcze nigdy! Co za debiuty!
Zaloguj się
  • rabingoldblatt

    Oceniono 7 razy 5

    Leśny !! Polska wcale się z was nie smieje:)

    A ty znów będziesz biadolił, że sie awans do LM nie udał. Wy nawet z Lechem nie umiecie wygrac:))

  • Mariusz Godos

    Oceniono 7 razy 5

    Gratuluję prezesowi Leśnodorskiemu i innym ważniakom z Łazienkowskiej! Dobra robota przed kolejnym sezonem!!! Jestem pod ogromnym wrażeniem, zwłaszcza w kontekście walki o Ligę Mistrzów. Gdybym mógł, to wydałbym zakaz występów w europejskich pucharach. Dość już tych żenujących kompromitacji! Pozdrawiam!

  • eend

    Oceniono 3 razy 3

    Trudno było się spodziewać innego wyniku. Brawo Lech. Legia od miesięcy zjeżdża , zjeżdża aż sięgnie dna. Może wtedy zarządcy dojdą wreszcie do wniosku, że jak nie zaczną budować zespołu w oparciu o własne zasoby (a mają armię młodych, dobrze wyszkolonych chłopaków) tylko będą kupować zrzuty i odpady opierając grę zespołu na obcych - Legia padnie.Od ponad trzech lat widzę w działaniach zarządu błądzenie, koszmarne nietrafione zakupy, dziwne umowy z jeszcze dziwniejszymi trenerami, całkowity brak korzystania z własnych zasobów zawodniczych, lekceważenie opinii ludzi "z branzy" którzy widząc co się dzieje od dwóch lat alarmują: ŹLE SIĘ DZIEJE W ZARZĄDZANIU ZESPOŁEM LEGII. Efekty widać dzisiaj a będzie tylko gorzej. Niech nikogo nie usypia to "krajowe mistrzostwo" bo to sprawa mocno dyskusyjna.

  • rezun-one

    Oceniono 3 razy 3

    No to Leśnodorski wybrał nowego trenera i ma drużynę przygotowanę do LM.

    LEGIA ............dziady.

  • inightwolf

    Oceniono 8 razy 2

    Ludzie jak to wejscie Tralki nie bylo na czerwona kartke to naprawde nie wiem co jest. Chyba noga urwana. Lech wygral zasluzenie. Ale czerwnien dla tralki na 100%. Potem jeszcze powinien miec przynajmniej jedna zolta za faul na Guilerme.

    Kolejny mecz gdzie Tralka ma pare zoltych, czerwona i dalej gra

  • kibolbandyta

    Oceniono 1 raz 1

    Na prawdę nie rozumiem po co się tak podniecać wynikami meczów sparingowych. Legia bez podstawowych zawodników, cały czas jeszcze przed nowymi transferami i do tego w meczu o pietruszkę. Nie podniecajcie się tak. Lech po zeszłorocznym superpucharze też miał w cuglach wygrywać a jak to się skończyło każdy pamięta.

  • skiba17

    0

    Dajcie spokój. Mecz o marchewkę. Z takim składem Lech się będzie bronił przed spadkiem.

  • Mateusz Zieliński

    0

    "odpoczywających po Euro 2016 Linettego..."- ciekawe po czym, jak nawet nie dostał szansy wejść na parę minut.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia Kraków 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa