Euro 2016. Łukasz Fabiański bohaterem. "W Lechu Poznań był zielonym pomidorem"

Łukasz Fabiański

Łukasz Fabiański (Jason Cairnduff / REUTERS)

Łukasz Fabiański, bramkarz reprezentacji Polski i bohater meczu ze Szwajcarią, był kiedyś w Lechu Poznań. Był, ale zagrał jeden mecz. - Dobry pomidor, ale wtedy jeszcze zielony - wspomina ówczesny trener Lecha Czesław Michniewicz.


Październik 2004 roku. W "Gazecie Wyborczej" w Poznaniu znajdujemy notatkę ze spotkań trzeciej ligi, w której Lech II Poznań gra z Chemikiem Bydgoszcz. "Po stronie Chemika można zapisać trafienia w słupek i poprzeczkę oraz jedną bardzo udaną paradę młodego poznańskiego bramkarza Łukasza Fabiańskiego".

Łukasz Fabiański, bohater sobotniego meczu Polski ze Szwajcarią, karierę zaczynał w Lechu Poznań. A właściwie mógł zacząć, gdyż do tego nie doszło. Młody, 19-letni wtedy piłkarz rezerw Kolejorza w 2004 roku, kiedy to w jego bramce stał Waldemar Piątek, a pozycję numer dwa zajmował Krzysztof Kotorowski.

- Nie było szans - mówi ówczesny trener Kolejorza Czesław Michniewicz. - Waldek Piątek był wtedy bramkarzem numer jeden, bohaterem, który zdobył Puchar Polski w 2002 roku. Do tego Krzysiek Kotorowski i Sławomir Janicki. Łukasz Fabiański był wtedy ciekawym pomidorkiem, ale wciąż jeszcze zielonym. A na targu zielonych się nie kupuje, skoro są dojrzałe.

- Wyjechał na testy do Arsenalu, potem wrócił. Pamiętam, że sporo odpoczywał po treningach - mówi Czesław Michniewicz. - Raz jednak zagrał, w Pucharze Polski z Arką Gdynia. Poszedł nawet do ataku i omal gola nie strzelił.

Chłopak miał spory talent, ale trudno się było przebić, bo Lech był wciąż w euforii po zdobyciu Pucharu Polski. Miał dobrych bramkarzy, nie stawiał na nastolatka. - Byłem trzecim bramkarzem w Lechu Poznań i pod względem psychicznym czułem się fatalnie - mówił Łukasz Fabiański.

Łukasz Fabiański był wychowankiem szkółki bramkarskiej w Szamotułach, którą prowadził Andrzej Dawidziuk. Najpierw bronił w Polonii Słubice, do Lecha trafił z Mieszka Gniezno. Uchodził za wielki talent, ale wtedy w Lechu nie miał szans. Musiałby czekać. Latem 2005 roku dostał ofertę z Legii Warszawa. - To była jedyna dobra wiadomość tamtej jesieni. Byłem trochę zaskoczony. Poczułem wielką ulgę, gdy podpisałem kontrakt, bo piłkarsko w Poznaniu zupełnie nie istniałem.

W Legii dostał szansę, szybko stał się podstawowym bramkarzem i zdobył mistrzostwo kraju. W maju 2007 roku Arsenal Londyn - w którym już jako gracz Lecha był na testach - kupił go za 4,35 mln euro. Łukasz Fabiański wyjechał tam jako 22-latek.

- Dziwię się czasem, jak młodzi piłkarze zmieniają klub i mówią, że chcą być blisko domu. Albo chcesz być wielki, albo koło mamusi. Nie miałem problemów, by opuścić dom i wyjechać. Jak ktoś będzie myślał kategoriami, że chce mieć blisko do mamy, nic nie osiągnie.

W 2006 roku debiutował w kadrze narodowej, do dzisiaj rozegrał w niej 32 mecze. Żaden bramkarz Lecha tylu nie miał.

ZOBACZ TEŻ: książki o gwiazdach futbolu, wybitnych trenerach i porywającym świecie piłki nożnej >>

Zdjęcie Lanki Nike Mercurial Victory IV Fg 555613-380 Zdjęcie Lanki Nike Mercurial Victory IV FG 555613-570 Zdjęcie Lanki NIKE MERCURIAL VORTEX FG 573873-635
Lanki Nike Mercurial Victor... Lanki Nike Mercurial Victor... Lanki NIKE MERCURIAL VORTEX...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Komentarze (6)
Euro 2016. Łukasz Fabiański bohaterem. "W Lechu Poznań był zielonym pomidorem"
Zaloguj się
  • Tomek Walczak

    0

    Ukasz Fabianiski to najlepszy pramkarz fifa euro 2016 żadnej piłki nie przepusici do bramki jest jak lew

  • mateo292

    0

    nie Kotor blokował Fabianskiego tylko brak kasy w klubie
    tak samo było z Błaszczykowskim...
    i nic sie ,jak widac w tym wzgledzie nie zmieniło

  • methadone

    0

    Fabiański był w Lechu na wypożyczeniu z Mieszka Gniezno. Mówiło się wtedy, że to wielki talent. Tyle, że w Lechu była wtedy taka bieda, że nie było ich stać na wykupienie piłkarza z 3 ligi, więc zrobiła to Legia.

  • pernyk

    0

    Ahhh ta Polska myśl szkoleniowa...

  • cheshire

    0

    brawo Lech! Brawo Michniewicz! kolejny przykład dobrej znajomości tematu przez działaczy Lecha.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa