Sport.pl

Euro 2016. Gergo Lovrencsics z Lecha Poznań: Mamy sposób na Cristiano Ronaldo

Dwóch piłkarzy Lecha Poznań - Tamas Kadar i Gergo Lovrencsics - jest w awizowanych przez dziennikarzy składach reprezentacji Węgier na mecz z Portugalią w ostatniej serii spotkań grupy F na Euro 2016.


Tamas Kadar jest podstawowym zawodnikiem kadry niemieckiego szkoleniowca Bernda Storcka. Obrońca Lecha Poznań zagrał w obu dotychczasowych meczach Węgier na Euro 2016 (2:0 z Austrią oraz 1:1 z Islandią) i wszystko wskazuje na to, że wyjdzie także w podstawowym składzie na środowy pojedynek z Portugalią.

Madziarzy mają cztery punkty i są już pewni awansu do 1/8 finału (w przeciwieństwie do rywali, którzy mają na koncie tylko dwa punkty). Dlatego węgierscy dziennikarze przypuszczają, że w środę selekcjoner pozwoli zagrać kilku zawodnikom, którzy dotychczas nie mieli okazji wystąpić na francuskich mistrzostwach. W składach, które prezentują przed meczem z Portugalią, jest m.in. Gergo Lovrencsics. Skrzydłowy Lecha Poznań nie zagrał jeszcze na Euro 2016 ani minuty, głównie dlatego że miał kontuzję kolana. Teraz jest już zdolny do gry i wziął nawet udział we wtorkowej konferencji prasowej reprezentacji Węgier. Piłkarz, któremu wkrótce wygaśnie kontrakt z Kolejorzem, mówił m.in. o tym, że jest podekscytowany tym, że będzie mógł się zmierzyć z Cristiano Ronaldo. - Nie co dzień masz okazję grać przeciwko piłkarzom tej klasy - stwierdził Gergo Lovrencsics. - To bardzo groźny zawodnik, ale w składzie Portugalii jest takich jeszcze kilku. Mamy sposób na zatrzymanie Cristiano Ronaldo - dodał lechita, ale nie chciał zdradzić szczegółów.

- Mam nadzieję, że nasz zespół ma wystarczająco dużą jakość, by pokonać Portugalię - powiedział Węgier i podkreślił ogromne wsparcie, które piłkarze dostają z trybun od swoich kibiców. - Są świetni i tworzą wspaniałą atmosferę. To daje nam kopa na boisku.

Jeżeli Gergo Lovrencsics faktycznie zagra w środę, będzie dopiero trzecim zawodnikiem Lecha Poznań z występem na mistrzostwach Europy, po Rafale Murawskim i Tamasu Kadarze. Ponadto nigdy wcześniej na jednym turnieju Euro nie zagrało dwóch piłkarzy Kolejorza. W środę na stadionie w Lyonie może się to zmienić.

Więcej o: