Lech Poznań - Piast Gliwice. Przed Kolejorzem decydujący miesiąc. Co zrobi Urban? "Znów będą rotacje"

Osiem meczów w ciągu zaledwie jednego miesiąca muszą do końca sezonu rozegrać piłkarze Lecha Poznań. Te cztery tygodnie zdecydują o przyszłości klubu, dlatego trener Jan Urban mobilizuje wszystkich swoich zawodników. - Będą rotacje - zapowiada.
Meczem z Legią Warszawa w miniony piątek Lech Poznań rozpoczął decydujący miesiąc rozgrywek. W ciągu najbliższych czterech tygodni mistrzowie Polski rozegrają aż osiem spotkań, wliczając w to siedem meczów rundy finałowej oraz mecz z Legią w finale Pucharu Polski. Te spotkania będą niezwykle ważne, bo zdecydują o tym, czy Kolejorz zagra w przyszłym sezonie w europejskich pucharach.

Choć sytuacja w tabeli nie wygląda źle, bo Lecha od podium ekstraklasy i miejsca w eliminacjach Ligi Europy dzielą tylko dwa punkty (a jest przecież jeszcze finał Pucharu Polski), to terminarz z pewnością nie będzie przemawiał na korzyść poznaniaków. O ile mecz z Piastem Gliwice lechici rozegrają na własnym stadionie, o tyle z pozostałymi rywalami w walce o miejsce w europejskich pucharach - Pogonią, Cracovią i Zagłębiem - ustępujący mistrzowie Polski zmierzą się na wyjeździe.

To właśnie duże rotacje w składzie pozwoliły Lechowi jesienią uporać się z ogromnym natężeniem spotkań i zanotować passę dziewięciu meczów bez porażki, która wywindowała Kolejorza z dołu tabeli aż do jej górnej części. Na początku wiosennych zmagań tak częste zmiany nie były potrzebne, ale szkoleniowiec nie miał też wielkiego manewru, bo wielu piłkarzy leczyło kontuzje. Teraz większość z nich już wróciła do zdrowia i sztab szkoleniowy znów będzie miał wybór.

Dlatego trener Lecha Jan Urban mobilizuje swoich piłkarzy i obiecuje im, że wszyscy zawodnicy będą na finiszu ligi potrzebni. - Będą rotacje - zapowiada szkoleniowiec Kolejorza i tłumaczy: - Mamy do rozegrania osiem spotkań w jeden miesiąc. Dlatego będę się przyglądał zawodnikom, kto jak wygląda. Mamy bardzo dobre relacje ze sobą i zawodnicy nie ukrywają takich rzeczy jak normalne piłkarskie zmęczenie meczami. Czasami lepiej jest, by w danym momencie taki piłkarz nie zagrał, a że gramy co 3-4 dni to nie ma z tym problemu, może odpocząć i wskoczyć do składu na następny mecz. Chodzi o to, żeby nie grało nazwisko, a zawodnik, który w danym momencie jest w najlepszej formie - zapowiada.

Na tak ważnym finiszu ligi, który przesądzi o być albo nie być Lecha w europejskich pucharach, poznaniaków znów czekają mecze co trzy dni. A w całym sezonie Kolejorz - podobnie zresztą jak Legia - rozegrał już rekordowe 50. meczów! Tyle spotkań w nogach lechici jeszcze nie mieli. W meczu z Piastem Gliwice raczej jeszcze wielkich zmian w składzie nie należy się spodziewać, choć do gry niezdolni są tylko Kamil Jóźwiak, Gergo Lovrencsics i Marcin Robak. Trener Urban może jednak dokonać roszad w trakcie meczu z myślą o kolejnym arcyważnym spotkaniu z Pogonią Szczecin, jakie czeka Kolejorza już w sobotę. - Zmiany będę robił w zależności od tego, jak będę widział zawodników na boisku. Czasem decyzje o zmianie są spowodowane tym, że ktoś gra słabo albo jest bardzo zmęczony, a czasami dlatego, że przeciwnik stwarza nam duże zagrożenie - wyjaśnia Urban.

Mecz Lecha z Piastem we wtorek o godz. 18 na stadionie w Poznaniu.