Lech Poznań - Piast Gliwice. Kolejorz gra o europejskie puchary. "Wszystko zależy od nas"

- Walka o puchary nie rozstrzygnie się w meczu z Piastem, będzie trwała do ostatniej kolejki. To, czy w nich zagramy, zależy jednak tylko od nas - przekonuje trener Lecha Jan Urban przed meczem z wiceliderem ekstraklasy. Początek we wtorek o godz. 18. Relacja na poznan.sport.pl.
Piłkarze Lecha Poznań pogodzili się już z tym, że raczej nie obronią mistrzostwa Polski. - Teraz już trzeba grać o europejskie puchary, a nie myśleć o mistrzostwie - nie ma złudzeń trener Jan Urban. Kolejorz miał szczęście, że w pierwszej kolejce rundy finałowej nie tylko on przegrał swój mecz z Legią, ale solidarnie punkty zgubiły też zespoły, z którymi Lech bezpośrednio bije się o miejsce w europejskich pucharach. Kolejorz jest szósty w tabeli, ale jeśli we wtorek wygra u siebie z Piastem Gliwice, może awansować na podium, które gwarantuje start w pucharach.

Rzecz w tym, że Lech nie wygrał w tym sezonie żadnego z dwóch meczów z Piastem, nie strzelił mu nawet gola! Jeszcze w sierpniu, gdy zespół prowadził trener Maciej Skorża, Kolejorz przegrał u siebie 0:1, a w ostatnim meczu ubiegłego roku uległ w Gliwicach 0:2. Wciąż aktualny mistrz Polski nie przywykł do takich porażek. - Piast przerwał nam w grudniu bardzo fajną passę zwycięstw. Chociaż mieliśmy w tym spotkaniu swoje sytuacje i wcale nie musieliśmy go przegrać. Zespół z Gliwic był po prostu wtedy w bardzo dobrej formie i wydawało się, że mocny będzie również na wiosnę, a tak się nie stało - zauważa szkoleniowiec lechitów.

Piast wygrał w tym roku tylko trzy mecze, w dodatku wszystkie na własnym stadionie. Starcie z Lechem może być jego ostatnią szansą na włączenie się do walki o mistrzostwo Polski - zauważa trener Urban: - Wydaje mi się, że forma Piasta idzie w górę. Ale oni wiedzą, że jeśli u nas przegrają, a Legia wygra, to ich strata wzrośnie do sześciu punktów. Piast potrzebowałby wtedy trzech wpadek Legii, bo ta była wyżej w tabeli rundy zasadniczej - analizuje trener Lecha.

Jak podkreśla Jan Urban, nie zamierza jednak przejmować się problemami innych. - Kibicuję Lechowi, gramy o swoje - mówi. - Liga jest bardzo wyrównana, co potwierdziła pierwsza kolejka rundy finałowej. W każdym meczu będzie niesamowicie trudno o punkty, a przecież u siebie gramy tylko trzy spotkania. Musimy punktować na swoim stadionie, bo nawet jedna wygrana na wyjeździe, przy zwycięstwach w Poznaniu, może dać nam europejskie puchary - dodaje trener Urban i przypomina: - Najważniejsze jest to, że jesteśmy zależni tylko od siebie. Czekają nas bezpośrednie mecze z drużynami walczącymi o puchary, jeśli je wygramy, to awansujemy. Myślę jednak, że walka o nie będzie trwała do końca.

Przed najważniejszymi meczami poprawia się sytuacja kadrowa Lecha. Już w spotkaniu z Legią do gry wrócili Szymon Pawłowski i Dawid Kownacki, a treningi wznowili już też Maciej Wilusz i Gergo Lovrencsics. Z Piastem na pewno nie zagra tylko Kamil Jóźwiak, który doznał urazu mięśnia czworogłowego w meczu rezerw Kolejorza z Unią Swarzędz i przez kilka dni będzie musiał odpocząć.

Mecz Lecha z Piastem rozpocznie się o godz. 18. Transmisja w Canal+ Sport.