Wiosną jest najskuteczniejszym piłkarzem Lecha Poznań! Trener Urban: Wskoczył do składu i wykorzystał szansę

- Gdy ktoś dostaje szansę, to musi ją wykorzystać. Darko to zrobił - mówi trener Jan Urban o Darko Jevticiu. Szwajcar wykorzystał moment, gdy kontuzjowani byli Karol Linetty i Szymon Pawłowski.
Kibice Lecha przeżywali trudne chwile, gdy podczas meczu z Górnikiem Zabrze poważnego urazu twarzoczaszki doznał Szymon Pawlowski. Fani mistrza Polski mogli się zastanawiać - na kim teraz oprze się gra ofensywna zespołu? Kto weźmie na siebie odpowiedzialność za ciągnięcie ataków "Kolejorza"? Pawłowski przecież był jednym z niewielu piłkarzy, który dryblingiem potrafił skupić na sobie uwagę dwóch lub trzech obrońców rywala.

Na domiar złego urazu żebra nabawił się Karol Linetty. Trener Jan Urban sięgnął więc po zawodników, którzy zaczynali rundę jako rezerwowi - w tym chociażby Darko Jevticia. Szwajcar podczas nieobecności Pawłowskiego i Linettego miewał mecze słabe, ale bywały też spotkania, w których błyszczał.

Wiosną 23-latek strzelił trzy gole i miał trzy asysty. W punktacji kanadyjskiej (w której zlicza się gole razem z asystami) Jevtić jest najlepszym piłkarzem Lecha w tym roku kalendarzowym. Z sześcioma punktami wyprzedza Macieja Gajosa (cztery gole i asysta), Karola Linettego (pięć asyst) i Dawida Kownackiego (cztery gole i asysta).

Trener Urban nie ukrywa, że jest zadowolony z formy Szwajcara. Szczególnie, że na początku rundy wymagał od niego więcej, rzadko sypał komplementami na temat Jevticia. - Trudno było mu wskoczyć do składu. Jak ktoś dostaje szansę, to musi ja wykorzystać. I Darko to zrobił - mówi szkoleniowiec Lecha.

Urban chwali też swojego piłkarza za uniwersalność i zdolność adaptacji do warunków: - Woli grać jako ofensywny pomocnik, taka klasyczna "dziesiątka", a ostatnio często gra na boku pomocy. Było wiele momentów, gdy zmieniał się pozycjami z Maciejem Gajosem i dobrze to wychodziło.

Do zdrowia wrócił już Karol Linetty, w pełnym treningu jest też Szymon Pawłowski. W piątkowym meczu z Legią Warszawa skrzydłowy Lecha jeszcze nie zagra, ale na drugą kolejkę rundy finałowej powinien już być gotowy. - To jednak nie oznacza, że Darko wypadnie ze składu. Wraca Karol, wraca Szymek, ale to nie znaczy, że z miejsca wskoczą do składu. Nic podobnego - zapewnia trener poznaniaków.

Więcej o: