Lechia Gdańsk wycofała skargę do Trybunału Arbitrażowego. Co to oznacza dla Lecha Poznań?

Nie Podbeskidzie Bielsko-Biała, ale Ruch Chorzów będzie rywalem Lecha Poznań w ostatniej kolejce tego sezonu ekstraklasy. To efekt decyzji Lechii Gdańsk, która w poniedziałek wycofała swoją skargę Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy PKOl.


Na ostateczny kształt tabeli ekstraklasy i skład grupy mistrzowskiej mieliśmy czekać aż do środy, gdy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu miał podjąć decyzję w sprawie jednego punktu dla Lechii Gdańsk. Werdykt trybunału decydowałby o tym, czy w grupie mistrzowskiej ekstraklasy pozostanie Podbeskidzie Bielsko-Biała, czy awansuje do niej Ruch Chorzów.

W poniedziałek trójmiejski klub wycofał swoją skargę do trybunału. "Po konsultacji z ekspertami UEFA oraz respektując ich zalecenia skierowane do związku oraz klubu, Polski Związek Piłki Nożnej oraz Lechia Gdańsk doszły do przekonania, iż dalsze prowadzenie sporu przed Trybunałem Arbitrażowym przy PKOL jest niecelowe. W ocenie Prezesa PZPN Zbigniewa Bońka oraz Prezesa Lechii Adam Mandziary piłkarskie rozstrzygnięcia winny zapadać na boisku, a nie w wyniku decyzji Trybunału Arbitrażowego. To walka na boisku i jej reguły powinny decydować o kolejności w tabeli. Lechia Gdańsk postanowiła zachować neutralność i szacunek dla boiskowych rozstrzygnięć, dlatego 11 kwietnia podjęła decyzję o wycofaniu przedmiotowej skargi" - poinformował Polski Związek Piłki Nożnej.

Z takiego posunięcia Lechii Gdańsk cieszy się Ruch Chorzów, który w tzw. małej tabeli wyników meczów między nim, gdańszczanami i Podbeskidziem, wyprzedza ekipę z Bielska-Białej. Podbeskidzie miało być ostatnim rywalem Lecha Poznań w sezonie, ale w tej sytuacji na Bułgarską 15 maja przyjedzie Ruch Chorzów.

Kolejorz w rundzie zasadniczej najpierw zremisował 2:2 z chorzowianami przy Bułgarskiej, a następnie zwyciężył 3:1 na ich stadionie. Ponadto w meczu Pucharu Polski lechici byli u siebie górą - 1:0.