Najlepsza akcja Lecha w meczu ze Śląskiem. Waldemar Piątek poprowadził doping z "Kotła"

Lech Poznań po słabym meczu przegrał w piątek ze Śląskiem Wrocław 0:1, ale w tym kiepskim widowisku można było znaleźć choć jeden pozytyw. Chodzi o finał akcji "Piątka dla Piątka".
Podczas spotkania klub i kibice zbierali pieniądze dla Waldemara Piątka, byłego bramkarza "Kolejorza". Piątek choruje na wirusowe zapalenie wątroby typu C i by normalnie funkcjonować musi przejść kosztowną terapię. Z pomocną ręką wyszli do niego kibice, władze oraz zawodnicy Lecha Poznań, którzy przeprowadzili akcję "Piątka dla Piątka".

Już sama licytacja koszulek reprezentantów Polski przyniosła ponad 15 tysięcy złotych. W przerwie spotkania pod młotek poszły trykoty Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego, Artura Boruca i Karola Linettego.

W poniedziałek klub poda ostateczną kwotę, jaką udało się zebrać podczas zbiórki. Lech przekaże pięć złotych od każdego sprzedanego biletu na mecz ze Śląskiem, a dodatkowo podczas meczu kibice zbierali pieniądze do puszek.

Sam Waldemar Piątek około 30. minuty pojawił się w Kotle. Kibice z najaktywniejszego sektora stadionu ciepło przywitali ex-bramkarza Lecha okrzykami "Waldemar Piątek!" i "Waldek, trzymaj się!". Sam zainteresowany został też zaproszony na specjalny podest i stamtąd przez kilka minut prowadził doping dla "Kolejorza".

W rozmowie z Lech TV opowiada o wrażeniach z tego meczu:



Więcej o: