Sport.pl

Po wygranej w Chorzowie Lech Poznań ma wreszcie dodatni bilans bramek

Dopiero po raz drugi w tym sezonie piłkarze Lecha Poznań mają w tabeli ekstraklasy więcej bramek zdobytych niż straconych.


Odkąd mistrzowie Polski odbili się od ostatniego miejsca i awansowali do szeroko rozumianej czołówki ekstraklasy, byli w niej jedynym zespołem z ujemnym bilansem bramkowym. Wszystko dlatego, że ponieśli w tym sezonie aż jedenaście porażek, a jeśli już wygrywali, to bardzo często różnicą jednej bramki. A Kolejorzowi zdarzały się takie wpadki, jak np. 2:5 z w spotkaniu Cracovią, po którym pracę stracił trener Maciej Skorża.

Dopiero po wygranej 5:2 z Termalicą Nieciecza lechici mieli dodatni bilans bramkowy - 28:27, ale potem przyszło lanie 1:4 od Podbeskidzia Bielsko-Biała oraz porażka 0:2 z Jagiellonią Białystok i znów byli na minusie. Zwycięstwa z Górnikiem Zabrze i Cracovią sprawiły, że Lech Poznań miał już bilans 33:34. W sobotę w Chorzowie drugie trafienie Darko Jevticia (na 3:1) pozwoliło poznaniakom znów być na plusie. Mają teraz 36 goli strzelonych i 35 straconych.

Wygrana z Ruchem sprawiła też, że obrońcy tytułu po raz pierwszy w tym sezonie mogą się pochwalić większą liczbą zwycięstw (dwanaście), niż porażek (jedenaście).

Więcej o: