Lech Poznań. Jan Urban chwali Macieja Gajosa. "Każdy trener życzyłby sobie takiego profesjonalisty"

- Każdy trener życzyłby sobie takiego zawodnika, który chce grać jak najwięcej. Maciej to profesjonalista, który nie robi złych min, gdy nie gra - chwali trener Urban Macieja Gajosa, który podczas meczu z Cracovią wszedł z ławki i strzelił gola na wagę zwycięstwa.
Maciej Gajos zmienił w końcówce spotkania z Jagiellonią Dawida Kownackiego. Na tablicy wyników widniał wtedy rezultat 1:1. Lech parł do przodu i sprawiał wrażenie drużyny, dla której remis byłby porażką. Pięć minut po wejściu z ławki Gajos dostał świetne dośrodkowanie od Gergo Lovrencsicsa i strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi Cracovii. Lech zwyciężył 2:1, a Gajos schodził z boiska jako bohater.

Ex-piłkarz Jagiellonii Białystok nie gra jednak regularnie. Przed nim w kolejce do gry są dziś Karol Linetty i Darko Jevtić. Trener Urban z tej trójki najbardziej ceni Linettego, a Gajos i Jevtić muszą zadowolić się wejściami z ławki. - Pamiętam jak Maćkowi szło w Jadze. Wtedy zespół był na fali, grał naprawdę dobrze, nie tylko Maciej się tam wyróżniał. Już niejednokrotnie o tym mówiłem, że inaczej gra się przeciw Lechowi, a inaczej dla Lecha. Presja jest znacznie większa. Gajos miał dużo szans do gry i na pewno będzie miał kolejne. Najlepiej czuje się na pozycji ofensywnego pomocnika, a tam jest duża konkurencja - mówi trener "Kolejorza".

Gajos jednak nie narzeka. Po meczu mówił, że oczywiście wolałby grać częściej i od początku, ale cieszy się, że mógł choć w takim stopniu pomóc drużynie. Każdy trener życzyłby sobie takiego zawodnika, który chce jak najwięcej grać. Maciek to profesjonalista, nie robimy złych min. Jest do dyspozycji w każdej chwili. To ważne, że się nie poddaje i walczy o skład - komplementuje go Urban.