Sport.pl

Górnik Zabrze - Lech Poznań 0:2. Tomasz Kędziora: Ta przerwa dobrze mi zrobiła

- Starałem się wspierać chłopaków z całych sił, ale mogę dać drużynie jeszcze więcej i wiem, że dużo przede mną - powiedział obrońca Lecha Poznań Tomasz Kędziora po wygranym meczu z Górnikiem Zabrze 2:0.
Tomasz Kędziora wrócił do składu Lecha po jednym meczu przerwy. W poprzednim spotkaniu z Jagiellonią Białystok prawy obrońca wraz z Paulusem Arajuurim zostali przez trenera Jana Urbana odesłani na trybuny. Szkoleniowiec tłumaczył później, że ma w składzie sporo piłkarzy o wyrównanych umiejętnościach i w każdym meczu jacyś piłkarze o uznanych nazwiskach nie znajdą się w kadrze. Do Zabrza nie pojechali Dariusz Dudka i Hiszpan Sisi.

Tomasz Kędziora przyznaje, że taka przerwa dobrze mu zrobiła. - Tak, można tak powiedzieć. Trener podjął taką decyzję, że ja i Paulus idziemy na trybuny, a dzisiaj zagraliśmy od początku i cieszę się, że wygraliśmy - przyznał obrońca w rozmowie z klubową telewizją Lech TV.

Lechita uważa, że po dwóch porażkach, najważniejsze w meczu z Górnikiem było zwycięstwo. - Wiadomo, że jak jest porażka to nigdy nie jest ok. My się po prostu skupiliśmy na kolejnym spotkaniu i chcieliśmy za wszelką cenę zwyciężyć, co nam się udało - przyznał Kędziora. - Przede wszystkim szkoda jednak Szymona (Pawłowskiego - przyp. red.), który pojechał do szpitala i nie wiadomo, co z nim będzie. Cieszą trzy punkty i że zagraliśmy na zero z tyłu.

Tomasz Kędziora rozegrał w Zabrzu dobre spotkanie i zaliczył asystę drugiego stopnia, przy drugiej bramce dla Lecha, gdy zagrał piłkę w pole karne. Strzał Kownackiego został zablokowany, ale ładnym uderzeniem z woleja dobił piłkę Pawłowski. - Starałem się wspierać chłopaków z całych sił, ale mogę dać jeszcze więcej i wiem, że dużo przede mną. Nigdy nie jest optymalna forma, zawsze może być lepiej - powiedział Kędziora.

Więcej o: