Sport.pl

Łukasz Trałka: Zamieszanie przy karnym? Pomyślałem, że może pogodzę Kędziorę z Kownackim i ja strzelę, ale nie umiem

Łukasz Trałka, kapitan Lecha Poznań, nie krył zadowolenia z zespołu po zwycięstwie 5:2 nad Termaliką Nieciecza. - Wszyscy dali z siebie wszystko, to cieszy. A rywalom gratuluje, że nie przyjechali tu kopać po autach, tylko grać w piłkę - mówi.
- Jestem zadowolony z tego, ze wszyscy dali z siebie wszystko. To było widać. Strzeliśmy pięć goli, wygraliśmy, więc jest się z czego cieszyć - mówił Łukasz Trałka tuż po zwycięstwie 5:2 Lecha Poznań nad Termalicą Nieciecza. Powodów do zadowolenia nie brakowało, bo mistrz Polski zagrał świetne spotkanie, ale trener Jan Urban ma kilka powodów do zmartwień. W niedziele żółte kartki obejrzeli Karol Linetty i Łukasz Trałka, co eliminuje ich z gry w zbliżającym się meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. - Mnie to nie martwi. Wiedziałem, że to nastąpi, ale nie wiedziałem, że tak szybko. Pierwszy mecz i już pauza. Ale nie boję się o zespół, bo są kolejni do gry i zrobią wszystko, żeby wygrać w Bielsku.

Trałka komplementował też rywala z Niecieczy, który nie przyjechał do Poznania po to, by przeszkadzać w grze, a wręcz przeciwnie - zespół trener Mandrysza chciał prowadzić grę. - Mogę im pogratulować, bo przyjechali na Lecha grać w piłkę. Kilka razy ich złapaliśmy w pressingu, ale ciągle próbowali konsekwentnie zaczynać krótkim podaniem od bramkarza. Nie byłem zaskoczony, bo wiedziałem jak grają. Ale super, że coraz więcej takich zespołów, które chcą grać w piłkę, a nie kopią gdzieś po autach - mówi kapitan Lecha.

Doświadczony pomocnik docenił dobrą postawę debiutującego w Lechu Nickiego Bille. - Nicki raz że strzelił bramkę, a dwa, że każdego z obrońców Termaliki pewnie coś boli po starciach z nim. Typ walczaka, takiego nam było trzeba i brawo. Trochę jak Zaur, ale Zaur jeszcze coś pokiwał, a Nicki chyba lepiej rozbija rywali - uważa Trałka, który w końcówce meczu musiał zainterweniować. Sędzia Gil w 87. minucie podyktował rzut karny i wtedy też doszło do małej utarczki między Dawidem Kownackim a Tomaszem Kędziorą o to, kto będzie wykonywał "jedenastkę": - Trochę musiałem ich uspokajać. Małe niedociągnięcie, ale najważniejsze, ze wpadło. Kto był wyznaczony? Były dwie wersje. Jeszcze Darko Jevtić chciał strzelać. Pomyślałem przez chwilę, że może ich pogodzę i sam uderzę, ale nie umiem. Grunt, że wpadło, bo byłby problem, gdyby Dawid nie strzelił.

Więcej o:
Komentarze (1)
Łukasz Trałka: Zamieszanie przy karnym? Pomyślałem, że może pogodzę Kędziorę z Kownackim i ja strzelę, ale nie umiem
Zaloguj się
  • uncool_ben

    Oceniono 1 raz 1

    Powiem tak - jezeli o wykonanie karnego bije się trzech dwudziestolatków, to mamy problem. Taka sytuacja absolutnie nie ma prawa się powtórzyć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX