Maciej Gostomski (ex-Lech Poznań) z ławki obejrzał wygraną Glasgow Rangers w Pucharze Szkocji

Nie było zapowiadanego debiutu byłego bramkarza Lecha Poznań Macieja Gostomskiego w Glasgow Rangers. Polak znalazł się w kadrze na mecz z Cowdenbeath, ale wygraną 5:1 swojej drużyny obejrzał z ławki rezerwowych.


Maciej Gostomski odszedł z Lecha Poznań z końcem grudnia, po tym jak przestał obowiązywać kontrakt piłkarza z mistrzami Polski. Od tygodnia jest już zawodnikiem Glasgow Rangers, lidera szkockiej pierwszej ligi. Gdy był przedstawiany jako nowy gracz klubu z Ibrox, poinformowano, że Maciej Gostomski będzie zgłoszony do gry do i być może już 10 stycznia zagra swój pierwszy mecz z barwach Rangers.

Szansa na to była tym większa, że do Glasgow na mecz przyjechał zespół z dolnej połowy tabeli drugiej ligi (trzeci poziom rozgrywek), Cowdenbeath. 27-letni bramkarz faktycznie znalazł się w meczowej osiemnastce, ale między słupkami bramki stanął Wes Foderingham, 24-letni Anglik, który od początku sezonu jest podstawowym bramkarzem "The Gers".

Gospodarze wygrali aż 5:1 i awansowali do piątej rundy rozgrywek o Puchar Szkocji. Z nowych graczy kibicom pokazał się jedynie Harry Forester, który wszedł na boisko w 62. minucie pojedynku.

Trzy bramki dla zwycięzców (dwie z rzutów karnych) zdobył Martyn Waghorn, a po jednej Lee Wallace i Barry McKay.