Lech Poznań - FC Basel 0:1. Dawid Kownacki: Miałem najlepszą sytuację w tym meczu, jestem zły na siebie

- Z takimi przeciwnikami jak FC Basel, które gra na europejskim poziomie, ma się jedną-dwie sytuacje i trzeba je wykorzystać. W tym meczu i wcześniej tego nie zrobiliśmy. Dlatego odpadamy z pucharów - mówi napastnik Lecha Poznań Dawid Kownacki po porażce 0:1 ze Szwajcarami.


Tylko w jednym z sześciu meczów grupowych Ligi Europejskiej piłkarze Lecha Poznań mogli być z siebie zadowoleni. Chodzi o wygrany 2:1 pojedynek wyjazdowy z Fiorentiną. Poza tym mistrzowie Polski przegrali oba mecze z FC Basel, rewanż z Włochami i dwa razy zremisowali bezbramkowo z teoretycznie najsłabszym w grupie zespołem Belenenses Lizbona. Poza występem we Florencji ani razu nie potrafili pokonać bramkarzy rywali. - Z takimi przeciwnikami jak FC Basel, które gra na europejskim poziomie, ma się jedną-dwie sytuacje i trzeba je wykorzystać. W tym meczu i wcześniej tego nie zrobiliśmy. Dlatego odpadamy z pucharów - mówi Dawid Kownacki.

Lechici mieli jeszcze w czwartek szansę na wyjście z grupy, ale przede wszystkim musieli pokonać Szwajcarów. - Wierzyliśmy w to, że możemy wygrać i awansować. Chcieliśmy wygrać, choć wiedzieliśmy, że nie wszystko zależało od nas, bo jeszcze drugi mecz musiał się ułożyć pomyślnie dla nas [Fiorentina musiałaby przegrać z Beleneneses, a wygrała 1:0]. Poza tym chcieliśmy w końcu pokonać FC Basel, bo przed tym meczem przegraliśmy z nimi trzy razy. Niestety, czwarty też przegraliśmy - mówi wyraźnie smutny nastolatek z Lecha Poznań.

- Najbardziej boli nas to, że mieliśmy swoje szanse. Ja chyba miałem najlepszą i to jeszcze przy stanie 0:0. Gdybym trafił, grałoby nam się zupełnie inaczej. Nie trafiłem i jestem bardzo zły na siebie. Dwie minuty później straciliśmy bramkę, atakowaliśmy, Kasper Hamalainen miał jeszcze okazję, ale się nie udało - opowiada lechita, który uważa też że "Kolejorz" nie zaczął tego meczu najlepiej. - Na początku daliśmy rywalom duże pole manewru, bo praktycznie nie wychodzili z naszej połowy, ale już pod koniec pierwszej części mieliśmy już swoje akcje. Po zmianie stron to już dużo lepiej wyglądało, mieliśmy sytuacje, szkoda, że nie strzeliliśmy gola - mówi Dawid Kownacki, a pytany o to, czy trzecie miejsce w grupie oddaje możliwości Lecha Poznań, piłkarz odpowiada: - Nie wiem, trudno powiedzieć. Graliśmy w czwartek o awans, chcieliśmy wyjść z grupy. Szkoda że się nie udało i teraz musimy się skupić na lidze oraz Pucharze Polski.

Więcej o: