Korona Kielce - Lech Poznań 0:1. Jan Urban: Wynik do końca był niepewny

- Gdyby Korona wykorzystała pierwszą sytuację, jaką miała na początku meczu grałoby nam się o wiele trudniej - powiedział trener Lecha Poznań, Jan Urban po wygranej z Koroną Kielce 1:0.
Mistrz Polski wygrał z Koroną 1:0 po golu Kaspra Hamalainena z 33 minuty spotkania. Wcześniej kilka dogodnych sytuacji mieli jednak nie tylko lechici, ale również piłkarze z Kielc. - Różnie się to wszystko mogło ułożyć - nie ukrywa trener Urban. - Strzeliliśmy jednak bramkę, a w drugiej połowie mieliśmy sytuacje, żeby zamknąć mecz. Korona po przerwie nie stworzyła sobie już tylu okazji. My za to mieliśmy dobre sytuacje, głównie z kontrataku, czy to Kownacki, Formella, czy wcześniej Gajos - dodał szkoleniowiec Kolejorza.

Jan Urban, który przyzwyczaił kibiców Lecha do częstych zmian w składzie, w Kielcach dokonał tylko czterech roszad. Już w czwartek poznaniaków czeka mecz z FC Basel w Lidze Europejskiej, jednak szkoleniowiec po meczu tłumaczył, że nie mógł dokonać tylko zmian ilu by chciał. - Zwykle robiliśmy nawet sześć, siedem, a czasem nawet osiem zmian w stosunku do poprzednich spotkań. Niestety teraz mamy trochę kontuzji w zespole, zawodnicy zaczynają się wykruszać, co też było widać na boisku, bo w niektórych momentach gra nas dużo zdrowia kosztowała. Po przerwie było już lepiej, ale wynik do końca był niepewny - uważa Urban.

Dzięki wygranej Lech awansował do górnej części tabeli, gwarantującej walkę o mistrzostwo Polski. Na razie Kolejorz zajmuje siódmą lokatę, ale jeśli Wisła Kraków wygra z Legią Warszawa, to poznaniacy spadną na ósme miejsce. - Utrzymujemy zwycięską passę i to nas cieszy. Zostały nam w tym roku jeszcze trzy mecze i mam nadzieję, że wytrzymamy w takim stylu do końca - zakończył Urban.