Szymon Pawłowski z Lecha Poznań: W Szczecinie będziemy wyglądali lepiej niż z Zagłębiem Lubin

- Mecz z Zagłębiem Lubin nie był olśniewający. W Szczecinie przeciwko Pogoni zagramy lepiej - zapewnia Szymon Pawłowski z Lecha Poznań.


Podstawowy skrzydłowy Lecha Poznań w czwartkowym meczu Pucharu Polski z Zagłębiem Lubin wszedł na boisko w ostatniej minucie meczu, a zdążył jeszcze w doliczonym czasie strzelić zwycięskiego gola na 1:0. Dzięki temu "Kolejorz" po raz drugi pokonał Zagłębie i awansował do półfinału rozgrywek. - Najważniejszy jest awans - mówi Szymon Pawłowski i zapewnia, że strzelenie gola wcale nie było dla niego istotne. - Oczywiście fajnie było zdobyć zwycięską bramkę i to zaraz po wejściu na boisko. Bardziej chyba jednak cieszy nas to, że nie straciliśmy bramki, bo po wygraniu pierwszego meczu to było nasze podstawowe zadanie. Sam mecz może nie był olśniewający, ale swój cel osiągnęliśmy i gramy dalej w Pucharze Polski. Teraz te rozgrywki odkładamy do wiosny i skupiamy się na lidze.

W grudniu Lech Poznań pozna kolejnego rywala, z którym w marcu i kwietniu przyszłego roku stoczy bój o finał Pucharu Polski.

W tym roku zespół Jana Urbana ma jeszcze do rozegrania osiem spotkań, z czego sześć w ekstraklasie. Pierwszy z nich - już w niedzielę z Pogonią Szczecin. - Myślę, że w Szczecinie zagramy lepiej niż z Zagłębiem Lubin. W przerwie na mecze reprezentacyjne przygotowywaliśmy się do tego, żeby być w optymalnej formie na te ostanie spotkania ligowe i w meczu z Zagłębiem niektórym z nas brakowało jeszcze świeżości. W Szczecinie wszystko powinno już wrócić do normy, prawdopodobnie będzie też kilka zmian w składzie i na pewno będziemy wyglądali lepiej - uważa Szymon Pawłowski.