Kto stanie w bramce Lecha Poznań? Jan Urban: Decyzję podejmie trener bramkarzy

- Znam się na bramkarzach, mam swoje zdanie, ale decyzję o tym, kto będzie bronił w Lechu Poznań, podejmie trener bramkarzy Andrzej Dawidziuk. To jego robota - mówi szkoleniowiec mistrzów Polski Jan Urban.


Jasmin Burić czy Maciej Gostomski? A może Krzysztof Kotorowski? Na którego bramkarza postawi nowy trener Lecha Poznań Jan Urban?

Zanim przyszedł do "Kolejorza", w kadrze pierwszego zespołu było dwóch takich graczy na tę pozycję, którzy mają doświadczenie w ekstraklasie. Wszystko dlatego, że Maciej Skorża po porażce z Cracovią (2:5) zesłał Macieja Gostomskiego do rezerw. Była to kara za bardzo słaby występ. Jan Urban przywrócił jednak tego golkipera do kadry. Potem spotkał się z nim i szczerze porozmawiał. - Wydaje mi się, że wszystko z nim jest już OK. Maciej mówił, że coś nie grało, że miał jakieś problemy, ale przyszedł nowy sztab i zamykamy tamten rozdział. Trudno nam, nowym trenerom Lecha, oceniać, co było wcześniej. Jeżeli takie problemy zdarzą się nam i nas to dotknie, wówczas będziemy decydowali, co zrobić - mówi nowy trener lechitów.

Jan Urban pytany o to, na którego bramkarza postawi w meczu z Ruchem Chorzów, udziela zaskakującej odpowiedzi. - Jestem trenerem i nie powiem, że nie umiem ocenić bramkarzy. Mam swoje zdanie i nawet nieźle się na tym znam, bo wiem, który jest lepszy technicznie, a który pod względem taktycznym i lepiej się ustawia - mówi trener "Kolejorza". - Ale mam odpowiednich ludzi w sztabie, w tym przypadku Andrzeja Dawidziuka, i to jest jego robota. To on będzie odpowiadał za wybranie bramkarza, który ma grać, bo jest zdecydowanie lepszym fachowcem ode mnie. Powiedzmy, że będę mu w tej kwestii ufał w 95 procentach.

W tym sezonie Jasmin Burić wystąpił w dziewięciu meczach ligowych, a Maciej Gostomski tylko w dwóch. Najstarszy z tego grona, bo 39-letni już Krzysztof Kotorowski, nie zagrał oficjalnego meczu od ponad roku - po raz ostatni stanął między słupkami 20 września 2014 roku w wygranym przez Lecha Poznań meczu z Zawiszą Bydgoszcz (6:2).