Lech Poznań - Belenenses Lizbona. Trener Maciej Skorża grał już przeciwko trenerowi Sa Pinto

Ponad trzy lata temu prowadzona przez Macieja Skorżę drużyna Legii Warszawa zmierzyła się po wyjściu z grupy Ligi Europejskiej ze Sportingiem Lizbona, którego szkoleniowcem być Ricardo Sa Pinto. Wtedy górą byli Portugalczycy
- Bardzo żałowałem tamtego dwumeczu - wspomina obecny trener Lecha Poznań Maciej Skorża. - U siebie zremisowaliśmy 2:2, chociaż dwukrotnie obejmowaliśmy prowadzenie. W rewanżu straciliśmy gola po rzucie wolnym na 0:1. Szkoda, bo Sporting Lizbona był wtedy w zasięgu.

Miało to miejsce w sezonie 2011/2012, gdy Lech Poznań - po tak udanych bataliach pucharowych w 2010 roku - w kolejnym sezonie w ogóle nie zakwalifikował się do pucharów. Legia Warszawa grała w grupie z Rapidem Bukareszt, PSV Eindhoven i Hapoelem Tel Awiw. Wyszła z niej i trafiła właśnie na Sporting Lizbona trenera Ricardo Sa Pinto.

- Zawaliliśmy ten mecz w Warszawie, bo mieliśmy dwie okazje sam na sam. Liczyłem na to, że polski zespół nie tylko wyjdzie z grupy, ale zrobi kolejny kroczek. Wtedy się nie udało - wspomina trener Maciej Skorża.

Sporting Lizbona wyeliminował wtedy jeszcze Manchester City, Metalist Charków i wreszcie w półfinale odpadł z Athletic Bilbao.

Ricardo Sa Pinto jeszcze w tym samym roku odszedł z lizbońskiego klubu. Prowadził Crvenę Zvezdę Belgrad, OFI Kreta i Atromitos Ateny, a od tego sezonu - Belenenses Lizbona.