Trener Maciej Skorża: Nie tak to sobie wyobrażałem. To miało być wielkie święto...

Przed pierwszym meczem fazy grupowej Ligi Europejskiej z Belenenses Lizbona trener Lecha Poznań wzdycha ciężko. - Gdyby mi ktoś powiedział, że nasze święto będzie tak wyglądało... - mówi. Mecz Lecha o 21:05. Relacja na żywo na Sport.pl.
Przy czym trener mistrzów Polski nie ma na myśli jedynie fatalnych wyników Lecha w lidze, które zepchnęły go niemal na dno tabeli i uczyniły pośmiewiskiem całej Polski. Nie tylko w nich rzecz, chociaż to one przyczyniły się do tego, co Maciej Skorża usłyszał od zarządu w poniedziałek.

Ma oto postawić na ekstraklasę, uczynić z niej priorytet i bez dyskusji to w niej wystawiać najsilniejszy skład. Co zatem ma począć z pucharami, których faza pucharowa właśnie rusza?

- Zobaczycie w czwartek - mówi enigmatycznie, ale sprawa wydaje się jasna. Zgodnie z poleceniem z góry nie wystawi tych graczy, którzy nie dają rady grać co trzy dni. Media stawiają m.in. na Szymona Pawłowskiego, Kaspra Hämäläinena, może Barry'ego Douglasa. Zabraknie także Macieja Gajosa, co jest już informacją fatalną. Nowy nabytek Lecha rozegrał jeden mecz w jego barwach, skręcił staw skokowy i czeka go przerwa. Informacje o Gajosie to jeden z powodów, dla których trener Skorża jest wyraźnie podłamany. O drugim mówi tak:

- Gdyby mi ktoś trzy miesiące temu powiedział, że będziemy rozpoczynali fazę grupową w tak podłych nastrojach, nie uwierzyłbym. Nigdy nie ukrywałem, że puchary są dla mnie kwintesencją tego, co robimy. Musimy jednak ratować ligę, natychmiast zacząć zdobywać punkty. Bo nawet sami piłkarze chyba wystraszyli się sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy.

- Puchary zawsze były wielkim świętem - wzdycha Maciej Skorża.

- Gdy masz do wyboru: puchary czy liga, to na pewno priorytetem jest dla nas ekstraklasa - mówi trener Belenenses Lizbona, świetny niegdyś piłkarz Ricardo Sa Pinto. - My jednak gramy w pucharach rzadko, nie tak jak Lech. Chcemy w nich zostać jak najdłużej.

- To trudne zadanie połączyć ligę z pucharami, bo taka sytuacja stawia wysokie wymagania i oznacza, że trzeba mieć szeroką, wyrównaną kadrę. Ta kwestia dotyczy teraz i nas, i Lecha - dodaje Tonel, obrońca Belenenses.

Początek meczu na Inea Stadionie w Poznaniu w czwartek o godz. 21.05. Relacja na poznan.sport.pl.